Pogoda

18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

przejdź do strony zabierz mnie stąd

01.01.2016 16:30

7 noworocznych seksżyczeń - które wybierasz?

Choć raz miejmy w Nowy Rok postanowienia, które zrealizujemy.

7 noworocznych seksżyczeń - które wybierasz?
foto: Wanessa Truglio / Splash / East News

Kto powiedział, że sylwestrowe deklaracje muszą wiązać się z wysiłkiem? Że bez męczarni nie ma sukcesu? A potem jeszcze to żałosne tłumaczenie dlaczego znów się nie udało. Sami to sobie robimy! Może zamieńmy postanowienia na realne, proste życzenia, które wcielimy w życie z przyjemnością. Wybierzmy jedno, ale bądźmy konsekwentni.

Spontan, zawsze

Po pierwsze, nie szkodzić. Samemu sobie. Nie wymyślać wymówek i się nie lenić.

- Praktycznie codziennie mam ochotę na seks. Teoretycznie. Ale zawsze coś nie styka: mam odrośnięte włosy na nogach, nie brałam prysznica itp. - mówi Basia. - Kończy się na robieniu popcornu w mikrofalówce i oglądaniu z facetem hollywoodzkiego filmu w którym ktoś inny się kocha. Wieczni obserwatorzy, a tak naprawdę tchórzliwi nudziarze, którzy wolą gadać i smsować o seksie, niż naprawdę go uprawiać. W tym roku to zmieniam, stawiam na spontaniczność, nawet, jeśli nie będzie wygodna i nie będzie mi się chciało. Będę się bzykać także, jak nie będę „w nastroju”.

Zauważyłaś, że wtedy seks udaje się najlepiej?

Co ja patrzę!

Tak zwane miejsca publiczne. Słodkie ryzyko, że ktoś zobaczy. Sama je lubię. Warto tego spróbować w 2016. Co się w gruncie rzeczy stanie, jak ktoś nas przyłapie? Co nam zrobi? Zadzwoni na policję? Nakrzyczy jak pani w szkole? Bo jeśli się oburzy, to nawet dobrze - to podnieca najbardziej. Na plenery trzeba poczekać do wiosny, ale już teraz można spróbować szczęścia w biurze po godzinach, w kinie w tylnych rzędach podczas mało popularnych seansów albo na klatce schodowej – ale nie swojej! Te miejsca najczęściej polecają praktykujący, z którymi rozmawiałam.

Najlepsza w takich przygodach jest świadomość, że wszystko może się zdarzyć w każdym momencie, że nie musimy się przygotowywać, żeby seks się udał - czy nie o to chodzi?

Bez drzemki

Zalecają to lekarze, jeśli nic innego was nie przekonuje.

- Poranny seks ładuje mi energię zwycięzcy na cały dzień. Bo czy jest coś przyjemniejszego, niż słuchać kazań szefa ze świadomością, że to ja już dziś zaliczyłem, a nie on? – śmieje się Sławek. - Kiedyś nie byłem taki chętny na wczesne numerki, ale zdałem sobie sprawę, że dziadzieję i to ustawiło mnie do pionu. Teraz zawsze programuję budzik na chwilę przed godziną wstawania i coraz częściej udaje mi się podnieść bez klikania drzemki. Ona jeszcze śpi, ale dobieram się do niej. Wystarczy trochę natarczywości i dziewczyna też budzi się wcześniej, niż zaplanowała. Ale nigdy nie narzeka.

50 brzydszych twarzy Greya

Czytanie porządnych książek erotycznych, albo po prostu dobrej, dosadnej literatury, działa lepiej, niż terapia u seksuologa.

- Jeśli non stop nie robisz sobie przy tym dobrze, chodzisz ciągle napalona. Te kawałki, prawie na każdej stronie, podkręcają na maksa i wiesz, że potrzebujesz faceta, żeby to rozładować. Zaczynasz naprawdę doceniać ich obecność. „50 twarzy Greya” to przy tym naprawdę pikuś – tłumaczy Gosia.

I wiem o czym mówi. Kupowałam takie rzeczy po kryjomu już w liceum. Cały Henry Miller, cała Anais Nin i Philip Roth to kopalnia świetnej, mocnej erotyki, która nie boi się spermy i nietypowych układów osobowych. Ciągle sporo się tego ukazuje. Warto przejrzeć „W pozycji horyzontalnej” Chelsy Joy Handler, „Życie seksualne Catherine M.” Catherine Millet i „Erosa” Alberto Bavilacqua'y. I setki innych rzeczy. Można w tym buszować w nieskończoność.

Bez łaski

Czyli inicjatywa, przy seksie oralnym. Panowie, dotyczy to także was. Macie złą sławę w tym temacie. Podobno po roku związku tracicie ochotę na wszystko. A przynajmniej jej nie okazujecie.

- Mimo całej poprawności politycznej, to faceci są silniejsi i mają więcej energii, więc to oni mają być bardziej aktywną stroną. Muszą, bo ja, mimo przeczytania tysięcy kobiecych, niby wyzwolonych pism, ciągle trochę się wstydzę – przyznaje Ewa.

- Oni są bardziej zadaniowi. I chwała im za to. Polują, walczą w robocie – więc niech zawalczą i tutaj. W nowym roku czekam na jego inicjatywę, bo sama biorę jego małego do buzi kiedy tylko mogę.

Inspiracja 18+

Oglądanie pornosów w parze też jest fajne. Bez uczucia, że robi się coś brzydkiego. Kiedy wreszcie się na to odważamy, przekraczamy jedną ze swoich granic.

- Możesz uświadomić sobie, że partnera kręci coś, czego zupełnie się nie spodziewałaś. Na przykład łapiesz się na tym, że rywalizujesz z panienką z ekranu – mówi Goska. - To nie musi być łatwe, ale opłaca się. Dyscyplinuje i motywuje do nowych rzeczy. Widzisz, co mu się podoba, na co reaguje. W końcu znajdujecie coś, przy czym oboje czujecie się swobodnie. Poza tym, domyślasz się, że oglądanie i robienie czegoś jednocześnie daje mocne, podwójne bodźce. Jedyne w swoim rodzaju. Spróbuj chociaż raz. 

24 h

Największe banały są banałami dlatego, że działają. Więc teraz jeden z nich: gra wstępna trwa przez całą dobę. Szczególnie dla kobiet. Rada, którą najczęściej słyszymy dotyczy jednak także chłopaków. „Wyglądajcie dobrze i podniecajcie partnera cały czas. 

-To samo w sobie jest rodzajem nakręcania się – mówi Basia. - Starając się, sama bardziej otwieram się na seks. Nagle może zadziałać na mnie seksowny znajomy w biurze albo mój prywatny facet. Idę za tym. Zakładam pończochy, podwiązki i tak dalej. Może mnie w tym zobaczy. A jak nie, to cieszę się sobą i lepkim wzrokiem chłopaków na korytarzu firmy. Uwielbiam! U facetów podnieca mnie też to, co mówią. Kolega między wierszami daje mi znać, że ma na mnie ochotę. Albo mój mężczyzna, kiedy wysyła smsa informującego co chce ze mną zrobić, kiedy się spotkamy. Daję wtedy trzy lajki. I myślę o nim do wieczora. Chodzi o tę ciągłą gotowość do seksualnego ataku. 

Prywatny karnawał

Przebieranki nie są czymś dla obleśnych dziwaków – jak to czasem wygląda na zdjęciach i filmikach na YouTubie. Dają raczej szansę na małą odmianę, na seks z – powiedzmy - nową osobą. Bez zdrady. Bawmy się tym! Taki prywatny karnawał. Nie musimy być od razu księdzem i zakonnicą, można zagrać w szefa i sekretarkę, policjantkę i złodzieja i tak dalej. To fajnie zadziała, kiedy bardziej od ciuchów będzie się liczyć odgrywanie jakiejś roli i nie wychodzenie z niej przez określony czas. Można się uśmiechać – bo to przecież zabawa – ale dalej trwać w roli. Bezkarnie robić to, czego normalnie się wstydzimy. Najdzikszy i najbardziej prymitywny jest układ władza - uległość. Ale sprawdźcie też inne warianty.

Szczęśliwego!

Aleksandra Różdżyńska
Tagi: #18+ #Aleksandra Różdżyńska