Pogoda

18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

przejdź do strony zabierz mnie stąd

13.06.2016 11:35

Bielizna, która podoba się kobietom

- Nazwij ten tekst „Gadki o gatkach” - zaproponowała mi przyjaciółka. Zgrabny tytuł, choć do internetu trzeba podobno dosadniej. Ale to fakt, dziewczyny lubią pogadać o męskiej bieliźnie.

Bielizna, która podoba się kobietom
foto: East News

Wiemy to na pierwszej rozbieranej randce. Czy facet mieszka z mamą – niezależnie od wieku. - Parę razy ściągnęłam z kolesia wyprasowane jak dla bobaska majteczki. Zawsze potem okazywało się, że przygotowała mu je kochająca mama. Mówię to bez przekąsu, po prostu tak było – stwierdza Lea.

- W pewnym momencie może się to zrobić nawyk, a wręcz fetysz: nie założy niewyprasowanej bielizny. I pewnie spodziewa się, że kobieta miałaby się tym prasowaniem zajmować. Ja bym nie podołała. To zawsze jest moje pierwsze skojarzenie w takich sytuacjach.

Zestaw powiększony

Jakiekolwiek są to majtki, fajnie żeby facet był konsekwentny i miał styl. Nie musi codziennie nosić tego samego fasonu, wiadomo. Zresztą aż tak się nie przyglądamy. Ale jeśli widać, że sam sobie wybiera gacie – mocno punktuje.

- Takie klasyczne białe bawełniane majtki, czyli slipy, mogą wyglądać świetnie – marzy się, żeby przed nim klęknąć, zsunąć je w dół i wziąć go do buzi. Komunikat z jego strony jest wtedy taki: zakładam najzwyklejsze gacie, bo nie muszę się starać. To, co mam pod nimi, przemawia samo za siebie.

Działa! - śmieje się Zosia. - Tylko niech będą w miarę dobrej jakości. Najgorsze są te nijakie zestawy. Trzy pary w opakowaniu: bordo, butelkowa zieleń i jeszcze jakieś cudo. Albo powiększona megapaka, para na każdy dzień tygodnia – żeby można było rzadziej robić pranie. Wrzucona do koszyka w supermarkecie w ostatnim momencie, pewnie nawet nie przez samego faceta, tylko jego babcię. To niestety widać.

Calvin Klein

- Albo taka sytuacja: markowe gacie, ale z dziurą na tyłku albo przy gumce. Panowie, jeśli jest dziurka, nawet na w miarę nowych majtkach – to trzeba wywalić, trudno. Wiem, że gatki z metką trochę kosztują, ale obciach kosztuje więcej – uśmiecha się Magda.

- W ogóle zastanawiam się nad sensem tego, że męska bielizna wystaje z ciuchów. Wiem, że mamy powrót do stylu lat 90-tych, ale aż tak? Wolę zadbany goły brzuszek z włoskami od pępka w dół, na myśl o których czuję rozkoszne ściśnięcie w cipce. Można się bezkarnie napatrzeć, kiedy koszula podjedzie facetowi trochę do góry. Zawsze mnie to podnieca. Albo nawet zgrabny rowek, kiedy chłopak schyla się do grilla, niż wystudiowanego Calvina Kleina nad jeansami. Taniocha.

Kingsajz

Co jeszcze jest fajne? - Bokserki dobrze mi się kojarzą. Z luzem, z surferami - coś w ten deseń. Odwrotnie niż u kobiet – im luźniejsze męskie majtki, tym dla mnie bardziej sexy. Chłopak ma swobodę ruchów. Choć pamiętam, że jak byłam w liceum, ktoś mi mówił, że przy dużym sprzęcie nie da się nosić luźnych gaci, bo wszystko dynda. Może to mit, nie wnikam. W każdym razie, wolę bokserki od zwykłych majtek – deklaruje Gosia.

- Nie zaakceptuję za to stringów u faceta. Wiem, że szczególnie w lecie gwarantują przewiew, że to mniej materiału, więc jest chłodniej. Ale Ola, pasek w tyłku faceta? Nie strawię. Sama zresztą też nie noszę stringów, z tych samych powodów. Są trochę obleśne. Po to wymyślili materiał na pupie, żeby ją zakrywał, a nie wchodził do środka. Jak chcesz pokazać tyłek, to i tak musisz ściągnąć majtki.

Wakacyjny namiot

- Nie czarujmy się, że to tylko moda. Chodzi oczywiście o zawartość. Uwielbiam widzieć tą powiększającą się, sterczącą dźwignię pod materiałem. Klasyczny namiot. A nawet jak nie sterczy – zawsze oś uwodzicielsko dynda – nakręca się Paulina. - Kiedy mój facet chodzi w lecie po domu w samych gaciach, na przykład takich lekko opiętych, elastycznych jak kąpielówki, zawsze kilka razy nasycę wzrok. Czasem podchodzę i łakomie go łapię za klejnoty, co wiadomo jak się kończy. Czyli majtki spełniają swoją rolę. Męska bielizna ma dumnie prezentować walory właściciela, a on ma się w niej czuć swobodnie. Więc od przymałych, wrzynających się slipek, lepsze są stylowe oldschoolowe kalesony. Dla odważnych.

Powiem krótko: do fajnych gaci trzeba po prostu mieć jaja.

Aleksandra Różdżyńska
Tagi: #18+