Pogoda

18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

przejdź do strony zabierz mnie stąd

02.05.2016 17:03

Jaką jesteś pozycją seksualną?

My Polki uwielbiamy grillować! Patrząc na to, co chłopaki kładą na ruszt zgadujemy w jakim seksie gustują. Taka babska zabawa na długi weekend.

foto: East News

Kiełbaski dochodzą, piwko się leje. Idealny podkład pod majówkowe świntuszenie. - Ciągle wyskakują mi na Facebooku te głupkowate testy, które oczywiście rozwiązuję: Ile masz mentalnie lat, kim byłaś w poprzednim życiu i temu podobne. Zawsze wychodzi Kleopatra lub Napoleon, jakby w przeszłości nie istniał nikt inny. Albo na rozmowie kwalifikacyjnej: gdybyś była zwierzęciem to jakim – śmieje się Monika. - Pomyślałaś co by było, gdyby ktoś nagle zapytał cię na takim spotkaniu jaką chciałabyś być pozycją seksualną? Co byś odpowiedziała?

Pies czy suka

Im głupszy temat grillowych rozważań, tym większa radocha. - Ci wszyscy faceci, którzy jedzą tylko to, co sami złowią, weekendowi wędkarze. Albo klecą własne ognisko, wędzą coś działkowym sposobem. Mnie to imponuje. To są łowcy, testosteronowe temperamenty. Muszą lubić pozycję od tyłu – rozkręca się Dorota. - Taki Slash, dominujący samiec alfa, wyobrażasz sobie w ogóle, że mógłby robić to inaczej? To jak trzyma gitarę... wyręcza moją wyobraźnię. Przytulaja ją do bioder i wyciska. Cierpliwie, do skutku, ale agresywnie. Nie pasuje mi tu klasyczna pozycja na pieska. Raczej dociskanie dziewczyny do ściany. Facet, który „jest” tą pozycją, nosi moim zdaniem obcisłe spodnie albo coś mu zawsze dynda przy pasku. Jim Morrison chodził w ogóle bez majtek w wąskich skórzanych gatkach. Wiadomo o co chodzi: żebyś tam spojrzała. Dla mnie to też rodzaj obietnicy: skoro się nie wstydzi i nie ukrywa, to widocznie ma powód. Dziewczyny mają zresztą podobnie, eksponują tyłek w przylegających spódnicach. Idą kręcąc pupą jako zalotna kotka. Sama tak czasem mam: im bardziej jestem napalona na szybki numerek, tym węższe ciuszki zakładam. I  nie obrażam się, kiedy mój facet nazwie mnie czule suczką. 

Grupa misyjna

- Tak naprawdę jest kilka pozycji seksualnych, reszta to mniej lub bardziej udane wariacje na ich temat – zaczyna Basia. - I ta podstawowa, mająca najsłabszą prasę, bo niby taka mieszczańska: misjonarz. Większość to robi, mało kto się przyznaje.

W przełożeniu na grilla oznacza to dobry standard: kiełbaski, ziemniaki, chleb z ogórkami kiszonymi. No i piwko, oczywiście. Misjonarza wybierają często pary, które są już ze sobą długo i nie starają pokazywać drugiej stronie jako mistrzowie kama sutry. Wbrew nazwie, seks przestaje być dla nich misją, a staje się zwykłą codzienną przyjemnością. - Ma to swój duży urok – przyznaje Basia. - Na początku starałam się być bardzo cool, w innej odsłonie za każdym razem. Teraz też wariujemy, ale bez napinki. Jest w tym więcej czułości. Pytasz o skojarzenia z muzyką? Może wczesny Santana? Najbardziej rockowy moim zdaniem. 

Ujeżdżanie byków

Lubię fast foody, nawet na diecie. Nabraliście się kiedyś na piękne zdjęcie pizzy na opakowaniu mrożonki albo inną smakowitą ściemę na grilla, która udawała żarcie z knajpy, a kosztowała kilka złotych? Ja też. Ale czasem dobrze jest pójść na łatwiznę.

- Ona na górze. Lubią to faceci wyluzowani, nie mający problemu z tym, że to dziewczyna decyduje o wszystkim albo nawet chcący, żeby ona odwaliła całą robotę. Nie dziwię im się, pamiętaj, że to od nich wymaga się zawsze inicjatywy – przyznaje Weronika. Po czym poznać „jeźdźców” na co dzień? - Myślę, że są łagodniejsi, niż typ dominujący, nie muszą mieć ostatniego zdania. Nie wymądrzają się przy stole jakie wino jest eleganckie, jak należy pić whisky, nie szastają ostentacyjnie kasą. Niczego sobie nie udowadniają. Gdybym się jeszcze dowiedziała, że jeden procent podatku przekazał na akcję społeczną – obstawiam już na pewno jeźdźca, może rotacyjnie z inną pozycją, co jest jeszcze fajniejsze.

W rozkroku

Na eksperymenty, szczególnie wśród znajomych, trzeba mieć odwagę. Nie każdy powie, że ma ochotę na krewetki, kiedy na grillu przewidziano miejsce tylko na kiełbę. Ale ryzyko zwykle się opłaca, szczególnie jeśli chodzi o przyjemność.

- Mniej mówi się o pozycji kiedy dziewczyna siedzi na stole lub kanapie a facet stoi albo klęczy naprzeciw niej. Ona bierze go między swoje nogi. Nie pamiętam nawet jaka jest fachowa nazwa tego układu. Wiem, że daje dużą frajdę. Lubię swoje uda, lubię patrzeć na nie podczas seksu. I jego ciało między nimi – opisuje Kasia. Bo to pozycja dla ludzi pewnych siebie, którzy akceptują swoje ciała. Nie mają ich po to, żeby chodzić codziennie do siłowni i potem oglądać się w lustrze - bardziej, żeby się nimi cieszyć. Dla tych, którzy lubią smacznie zjeść, wypić dobre wino, wydać ostatnie pieniądze w dobrej knajpie. - Jest w tym coś mocno zmysłowego: ocierające się o siebie biodra, dotykanie skóry w prawie najwrażliwszym miejscu, oddech faceta na mojej szyi – dodaje Kaśka. - Bliskość i brak wstydu – dwie cechy najlepszych kochanków. 

Tagi: #18+ #Aleksandra Różdżyńska