Pogoda

18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

przejdź do strony zabierz mnie stąd

11.12.2015 18:04

Najgorsze seksprezenty pod choinką

Dziewczyna otwiera przy rodzinie eleganckie pudełko – a tam wielki, lśniący nowością sztuczny kutas.

foto: East News

To można porównać tylko z powracającym koszmarem o maturze z matematyki i moim osobistym  strachem przed pęknięciem legginsów w kroku w czasie zajęć z fitnessu. Nie róbcie nam tego.

Marzymy o prezentach z sex shopu i nienawidzimy was za nie. Póki nie dostaniemy, mamy żal, że was nie podniecamy. Jak to się stanie – możemy się poczuć potraktowane przedmiotowo i dać wam to odczuć. Więc uważajcie, co wybieracie i kiedy to dajecie. Tym bardziej, że głupio te zabawki zwracać.

Dziewczyna z pudełka

- „Piękne” złote bikini bohaterki Star Wars. Dający mi je facet zupełnie nie był onieśmielony, ja – mocno zaskoczona. I – najgorsze - musiałam to włożyć i zademonstrować, jak wyglądam. Niech sami się przebierają za seksownego Supermana i paradują przed nami – denerwuje się Dorota. - Kostium był złożony głównie ze sznurków. Skonstruowany tak, że w zasadzie mogły je nosić tylko laski jedzące liść sałaty dziennie, ze sztucznymi sterczącymi cyckami. Jak wyretuszowana lala na opakowaniu. Mój normalny biust niestety od razu wypadał dołem. I wiesz, wściekła próbujesz się w to coś mimo wszystko wbić. Zastanawiasz się jak - żeby nie wyglądać jak baleron. Do tego plastikowe buty. Niby markowe, drogie, ale wyglądały jak tandeta dla pań przy drodze. Wypadłam gorzej niż żałośnie. Upokorzenie to okrutny prezent. Brutalna lekcja także dla faceta.

Skąd w ogóle pomysł, że przebranie jest prezentem dla dziewczyny? Przecież to mężczyzna będzie patrzył, to jego fantazja. Więc tym bardziej, to ona daje mu spektakl. Takie rzeczy powinno się wręczać tylko bez okazji.

Ryzyko

Sexy ciuszki są zresztą najbanalniejszym erotycznym prezentem. Jeśli naprawdę musicie to kupować na święta, nigdy nie bierzcie taniochy ze stoisk w centrach handlowych. Uwaga też na śnieżynki, pomocnice Świętego Mikołaja i temu podobne. To naprawdę nie ma nic wspólnego z gwiazdkowym nastrojem. Wygląda raczej jak zasłona dymna dla gościa, który szuka pretekstu, żeby sprezentować coś erotycznego i udawać, że to żart. Zauważyliście, jak mało jest w sex shopach kostiumów Mikołaja jako prezentu dla faceta? Bo nikt ich nie kupuje. Te klimaty po prostu nas nie kręcą.

- Dostałam kiedyś kajdanki. Niby lajtowa sytuacja, widziałam to w hollywoodzkich filmach. Trochę się jednak przestraszyłam, bo znaliśmy się krótko. Czy nie wyjdę na cnotkę, jeśli zabawa mi się nie spodoba? Ostatecznie średnio się zresztą sprawdziły, bo lubię się dotykać podczas seksu, a tu byłam unieruchomiona i siłą rzeczy robiliśmy głównie to, na co on miał ochotę – mówi Małgosia.

Podobnie jest pewnie z pejczami, taśmami i tak dalej. Fajne, ale jednak ryzykowne: określony styl, który nie każdy czuje. Niech chłopcy pomyślą najpierw o naszych potrzebach, kiedy szykują nam niespodziankę!

Panna młoda – out!

- Faceci, bo głównie oni byli klientami naszego sklepu, kupowali najczęściej kostium pielęgniarki. Na drugim miejscu była pokojówka, potem cheerleaderka. Jak oni uwielbiają czuć władzę nad kobietą! Amatorzy brali kostiumy sadomaso - czarne kombinezony z dziurką na cipkę. A, i były stroje etniczne: Chineczki, Szeherezady itp. Ale to nie cieszyło się już takim wzięciem.

Najgorzej schodziła panna młoda, widocznie źle się panom kojarzy – śmieje się Jola. - Szczerze? Dla mnie takie ciuszki są obleśne. Nie kręcą mnie zupełnie. Gdybym taki dostała, wkurzyłabym się. Mam udawać kogoś innego? Nie podoba mu się mój styl? Naprawdę, nie wszystkie dziewczyny to lubią. Może tylko zrobiłabym wyjątek dla „policjantki”, bo tu wiedziałabym, że facet widzi we mnie siłę - a to lubię. Za to, cieszę się zawsze ze wszystkiego, co jest dla mnie erotycznym komplementem i sprawia, że wyglądam pięknie: maska wenecka, dobre podwiązki i pończochy. Mąż koleżanki kupił jej niedawno drażniące nakładki, takie pompki na sutki. Strzał w dziesiątkę! Widać, że naprawdę pomyślał o jej przyjemności.

Wigilijny korek

- W grudniu ruch u nas bardzo wzrasta. Można to porównać tylko z walentynkami. Może dlatego, że coraz więcej ludzi spędza Wigilię we dwoje, co sprzyja wręczaniu sobie gadżetów. Choć takie kulki gejszy – które działają głównie prozdrowotnie, mężczyźni kupują nie tylko swoim dziewczynom, ale także i matkom – zaskakuje mnie mój znajomy Antoni Ruszkowski, prowadzący internetowy sklep Kinky Winky.

- Pamiętam, że był kiedyś klient, który zamówił dla narzeczonej korek analny. O krok za daleko, szczególnie jak na święta. To był jeden z naszych nielicznych zwrotów. Dziewczyna odrzuciła gadżet jak tylko zobaczyła pudełko. Myślę, że szczególnie na początku znajomości - ale tak naprawdę zawsze - przy drażliwszych tematach warto najpierw wybadać grunt, upewnić się, że ona coś lubi.

Na tym polu niespodzianki mogą zaszkodzić. Tym, którzy nie odrobili tego zadania domowego, polecam na świąteczny start świecę do masażu, olejki albo jadalne farbki do ciała. A nawet wibrator – ale mały, poręczny, może zewnętrzny wibrator na palec – wtedy ona nie wystraszy się rozmiarem. Przeciwnie poczuje się dopieszczona. Dosłownie.

Tagi: #18+ #Aleksandra Różdżyńska