Pogoda

18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

przejdź do strony zabierz mnie stąd

24.05.2016 12:20

Podniecają mnie dresy

Chcesz podobać się dziewczynie – załóż dresy. Tak mówi wiele kobiet które znam. Na czym to polega, że sportowe spodnie działają na dziewczyny bardziej niż ciuchy rockowców i drogie garniaki?

foto: East News / East News

- Też to masz, że podniecają cię chłopaki w spodniach dresowych? - zapytała mnie jakiś czas temu znajoma. - Jak ich widzę, nie mogę oderwać wzroku. Ruszają się inaczej niż faceci w jeansach albo garniturze. Bardziej swobodnie, trochę jak dzikie koty. Nie śmiej się. W dresach po prostu nie chowają miednicy, która jest strategicznym miejscem ich ciała. Zawsze kiedy na to patrzę, wyobrażam sobie seks. Ostatnio jechałam windą z młodym mężczyzną w dresie i moja fantazja wariowała. To się chyba nazywa fetysz.

Typowy dres

Tylko bez skojarzeń. - Kompletnie nie chodzi tu o dresiarzy, choć oczywiście to jest pierwsza myśl. Dresy są teraz stylowym ciuchem. Przecież pozują w nich nawet gwiazdy na ściankach. Sport jest sexy i tym tropem bym szła. Facet w dresie – znaczy, że sprawny, dobrze zbudowany, lubi się ruszać. To jest ten komunikat. Mam pełne prawo wyobrażać go sobie po treningu, spoconego jak po seksie ze mną. Dlatego tak lubię patrzeć na facetów biegających w mieście – zachwyca się Anka.

- Pomyśl o Rockym Balboa albo naszych chłopakach z reprezentacji, po godzinach. Jest w tym coś bardzo podniecającego: nie silą się na dobry wygląd, a i tak testosteron paruje na całe otoczenie.

Dobra widoczność

Zrobiłam ankietę wśród koleżanek i faktycznie, coś jest na rzeczy. - To oczywiste. Umówmy się, że w spodniach dresowych wszystko widać, szczególnie u mężczyzn. Ja się nie opie*dalam i od razu patrzę na fiu*a. To wybrzuszenie jest zbyt oczywiste, żeby je zignorować. Myślisz, że chcą, żeby spojrzeć? I te dyndające sznureczki. Wiesz, że nie tylko one dyndają. Nie mówiąc o tym, że zobaczysz zawsze, czy się cieszy na twój widok, co jest słodkie. Każda zmiana w tym rejonie rzuca się w oczy – uśmiecha się Dorota.

- Więc ciuch niby totalnie neutralny, ale podnieca. Zastanawiam się, co jest kobiecym odpowiednikiem takiej grzecznej prowokacji. Może kucyk, zero tapety i też jakieś sportowe rzeczy. Legginsy?

Rozmiar ma znaczenie

- Oni jakoś inaczej chodzą w tych dresach, szerzej rozstawiają nogi, zauważyłaś? Jakby chcieli wyeksponować klejnoty. I w domyśle: są one tak duże, że nie mogą chodzić z prostymi nogami. Przesadzone, ale działa na wyobraźnię – śmieje się Jola.

- Za tym stoi cała ta kultura ostrych chłopaków z blokowisk, hip-hopowców i tak dalej. Chętnie bym się z kimś takim bzyknęła i chyba nie byłby to seks przy świecach. Chcę takiego samca, który bierze sobie to, na co ma ochotę. Facet w spodniach dresowych nie musi dopasowywać się do – nomen omen – dress codów – i niczego udowadniać. Mówię teraz o skojarzeniach. A tak czysto estetycznie: czy jest coś milszego dla oka niż mężczyzna w dresie, który smyra się po brzuchu i w okolicach krocza, dając ci możliwość rzucenia okiem na swoje podbrzusze? Często robią to nieświadomie przy grillu, zauważyłaś? Jak dobrze, że ten sezon właśnie się zaczyna.

Tagi: #18+ #Aleksandra Różdżyńska