Pogoda

18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

przejdź do strony zabierz mnie stąd

22.04.2016 15:16

Seks na kacu

Pozycja horyzontalna, szum w głowie i dzika ochota na szybki numerek? Dziewczyny też to kręci.

Seks na kacu
foto: East News

Wszyscy wiemy o co chodzi. - Budzisz się w południe, jeszcze na lekkim rauszu. Przez chwilę dochodzisz do siebie, sprawdzasz czy śpisz w swoim łóżku, czy może przenocowała cię koleżanka – zaczyna Maja. - Sięgasz po wodę, która powinna być na wyciągnięcie ręki. Pijesz, leżysz tak przez chwilę. I nagle dopada cię nieodparta ochota na mężczyznę, potrzeba tego, żeby ktoś cię bzyknął. Nawet nie konkretny facet, jakikolwiek. Nie mogę się jej pozbyć. Jeśli nie ma przy mnie mojego chłopaka, zdarza mi się odpalić pornosa i w ten sposób rozwiązać problem. Nie raz, ale dwa, trzy razy.

Miałam sen

Często ciało dopomina się przyjemności jeszcze przed przebudzeniem. - Miewam sny erotyczne po mocnych imprezach. Robię w nich brzydkie rzeczy z jakimiś nieznajomymi chłopakami albo kolegami, o których normalnie nie myślałam nigdy w tym kontekście. Błagam ich na przykład, żebym mogła im zrobić laskę. Widzę wszystko z anatomicznymi szczegółami, sekunda po sekundzie. Raz śniło mi się nawet, że jestem mężczyzną i bzykam się z kobietą – mówi Dorota. - Po takich snach jestem jeszcze bardziej niezaspokojona. To jedyny moment, kiedy zupełnie nie potrzebuję gry wstępnej.

Kac Wawa

- A nie jesteś głodna na kacu? Nie pochłonęłabyś każdego żarcia, najlepiej pizzy albo innego fast foodu? Ja mieszkam w warszawskim zagłębiu kebabów, więc od razy lecę wtedy do którejś z budek – opowiada Ewa. - Seks to ten sam nerw. Jestem wygłodniała i rzucam się na faceta.

Mówi się, że pijana kobieta to łatwa kobieta. Myślę, że na kacu jeszcze łatwiejsza, podobno zresztą jak chłopak. Odczucia są intensywne i przychodzą bez problemu. Nie trzeba się starać, kombinować. Po prostu organizm odcina wszystkie słabsze bodźce i potrzeby wyższe, koncentrujesz się tylko na tym, co rzeczywiście ma w takim momencie sens: woda, jedzenie i seks. Żartuję trochę, ale mam wrażenie, że faktycznie dzień po imprezie mam z samą sobą lepszy kontakt, wpadam na dobre pomysły, nie udaję, że interesują mnie ludzie, którzy są nudni. Oczyszczam się. Polecam ten stan.

Następnego dnia rano

Wygrywają jak zwykle ci, dla których szklanka jest do połowy pełna. - Jeśli są jakieś plusy picia i warto czasem przeholować na imprezie, to właśnie dla tego jedynego w swoim rodzaju stanu. Zresztą, szybki numerek i połowa bólu głowy za tobą. Natura wie co robi – śmieje się Iza.

- Z moim byłym sporo imprezowaliśmy i poranki były zawsze leniwe i erotyczne. Kiedy otwierał oczy, pytałam: „Co, kacyk?”. Wiedział, że pytam o seks. Pamiętaj, że najczęściej zdarza się to w dzień wolny, kiedy wiemy, że nie musimy lecieć do roboty i byczymy się spokojnie w łóżku. Takie momenty są po prostu przyjemne. Zawsze czułam się po nich bliżej faceta, jakbyśmy mieli własną zabawę, w którą tylko my umiemy grać. Nie znam skuteczniejszej domowej kuracji.

Pozycja przeciwwstrząsowa

Chodzi właśnie o to, żeby minusy nie przesłoniły plusów - które są całkiem spore. Trzeba umieć je dobrze rozegrać. - Wbrew pozorom właśnie wtedy można z facetem wypracować jakąś intymność. Wiesz, te wolne, leniwe pozycje. Na łyżeczkę, kiedy on delikatnie dopada cię zaraz po obudzeniu. Albo siedzisz na nim, obejmujecie się dla zachowania równowagi i oboje poruszacie biodrami. Na łóżku lub na krześle przy stole, podczas pożerania porannej jajecznicy. A czasem po prostu leżycie razem i pieścicie się na oczach partnera, jeśli nie macie siły wstawać. Sama robisz sobie dobrze i patrzysz na niego w podobnej akcji. Ciekawe przeżycie.

Generalnie, to jedna z tych sytuacji, kiedy nie warto być zbyt ambitną. Zadziała wszystko, co najprostsze - dodaje Iza. - Radzę unikać pozycji akrobatycznych i seksu oralnego, przynajmniej w damskim wykonaniu. Ja na kacu miewam odruch wymiotny, szczęka odmawia pełnej współpracy. Niech faceci mają świadomość, że może tak być i się nie obrażają. Zasady są proste: mało wysiłku, satysfakcja i ulga dla obojga. Kac ma w sobie dużo z rock and rolla.

Aleksandra Różdżyńska
Tagi: #18+ #Aleksandra Różdżyńska