Pogoda

18+

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.

przejdź do strony zabierz mnie stąd

25.12.2015 12:46

Seks pod jemiołą. Można? Można

Radosna nowina! W Boże Narodzenie nie jesteśmy skazani na obżeranie się z nudnymi ciotkami i na oglądanie wkurzającego bachora Kevina.

Seks pod jemiołą. Można? Można
foto: Splash News/EAST NEWS

Rozebrane panienki w stroju Mikołaja, modelki w seksownej bieliźnie, chłopcy z pięknymi ciałami, których najciekawsze szczegóły przysłaniają tylko bombki – widzimy to od Wszystkich Świętych. Więc oczywiste jest, że Boże Narodzenie równa się seks – prosta reakcja psa Pawłowa. Cały adwent czekamy na te zabawy dla dorosłych. A potem okazują się to najbardziej cnotliwe dni w roku. Maryja i Józef może postawili na niepokalane poczęcie, ale przecież nie wszyscy muszą.

- Gadanie, napalanie się i dupa z tego wynika. Żeby chociaż dupa, ale nie wynika nic. Buzi buzi pod jemiołą i lulu, żeby ciotki były zadowolone. Zresztą, może wszyscy gadamy, a mało kto naprawdę bzyka się w Święta? – zastanawia się moja przyjaciółka Dorotka. – W Anglii zrobili ostatnio badania i wyszło, że 39% ludzi zdradza swoich partnerów przed Gwiazdką, na tych wszystkich integracyjnych śledzikach i tak dalej. Wyobrażasz to sobie, prawie połowa! Moc truchleje. U nas jest pewnie podobnie, tylko nikt o tym nie mówi. Może po takich wrażeniach nie chce się już grzecznie iść do łóżka z własnym facetem?

Ból na klatce schodowej

- Nie wiem, czy ktoś w to uwierzy. Nie jesteśmy już na studiach, więc może to brzmieć trochę szczeniacko. Ale owszem, zrobiliśmy to, w zeszłym roku. Po Wigilii mieszkanie pełne ludzi. Było już po północy, pijani wujkowie nie mieli wcale ochoty wychodzić. A my, po przygotowaniach do Świąt i przerwie wymuszonej brakiem czasu, byliśmy strasznie wyposzczeni – mówi mi Radek. – Może to alkohol. Ale wylądowaliśmy na klatce schodowej. I zaczęliśmy zabawę. Na początku to miało być tylko przytulanie się cichaczem. Ale szybko przeszliśmy do konkretów. Misjonarz na schodach może trochę boleć, szczególnie dziewczynę, ale tylko tak się dało.

Następnego dnia Gośka narzekała na ból w krzyżu i w ogóle marudziła jak stara baba. Ale faktycznie trochę ją przeczołgałem. Widocznie była tak oszołomiona ekstazą, że nie poczuła bólu w trakcie. Brawo ja! Najdziwniejsze, że kompletnie nie stresowaliśmy się sąsiadami. Przecież w każdym momencie ktoś mógł wejść na schody i nas tak zastać. Nie mieliśmy koca, żeby się zakryć. Jestem zresztą pewien, że ktoś nas widział. Na wszelki wypadek do wszystkich się uśmiecham, kiedy jesteśmy znów u jej rodziców. Wolę mieć ich po swojej stronie.

Dzień grzecznego gitarzysty

- Szczerze? Pociesza mnie fakt, że gwiazdy rocka mają na Święta dokładnie tak samo. Wiem to przynajmniej od polskich muzyków. Poza sceną to są normalne chłopaki. Kolacja, bombonierki dla wszystkich babć, a potem nagle mama wskazuje pokój, gdzie zalotnik córki ma spać. Nie ma seksu, nie ma dragów i rock and rolla. Chcesz zapunktować – musisz być grzeczny. Nie można nawet za bardzo wypić, trzeba udawać, że się nie lubi, gdy wujek proponuje. Bo tata patrzy i ocenia. Zresztą, umówmy się, ma to swój urok. Ten jeden raz w roku – gadam z Tymkiem.

Po kolędzie

– Raz postanowiliśmy, że aby podtrzymać nastrój po Wigilii, próbujemy wyłącznie pozycji świątecznych polecanych przez babskie pisemka. Dobra zabawa, polecam każdemu – mówi dalej.

- Najfajniejszy był Renifer – czyli po prostu seks od tyłu na klęczkach. Tylko trzeba trzymać dziewczynę za włosy, jakby sterowało się lejcami. Ona poddaje się woli kierującego tym zaprzęgiem – całkiem przyjemne. Justynie podobał się też Dzwonek Mikołaja – mineta, ale robiona nietypowo: ona siedziała na rogu oparcia kanapy, a ja klęczałem z głową pod jej spódnicą. Ważne, żeby robić to w ubraniu, niby na szybko, po kryjomu. Faktycznie, jest to praktyczne. Ona musi wcześniej pamiętać, żeby założyć spódnicę i pończochy, bo inaczej nic z tego nie będzie.

Najbardziej zaskoczył nas Jeździec Polarny. Ja siedzę, dziewczyna na mnie, tyłem. Trzymam ją w talii, żeby mogła swobodnie manewrować ciałem. Bo to ona steruje akcją – nawet dosłownie. Ma wolne ręce, wiec może się pieścić, dotykając przy okazji moich bombek. Dla faceta duża frajda. Justyna też mówiła, że pod tym kątem mocno mnie czuje w środku. W połączeniu z zewnętrzną stymulacją jest to dla niej odlot. W dodatku, kiedy widzi, że ja idę za szybko, może po prostu przestać mnie dotykać i skupić się tylko na sobie. Wtedy ja zwalniam, a ona przyśpiesza.

Pokalane poczęcie

- Nie będę tu opowiadać, jak to jest uprawiać seks, gdy potomek jest za ścianą, bo rodzice wiedzą, a nie-rodzice zniechęcą się tak, że nie pomoże nawet 500 złotych na dziecko. Powiedzmy, że poznaliśmy nowe znaczenie określenia stosunek przerywany. Jesteś po prostu ciągle na stand by-u. Jak krzyczy, a ty akurat się kochasz, to siła wyższa, idziesz do niego – przyznaje Basia. – Wyobraź sobie, że odpakowujesz czarną koronkową bieliznę od Mikołaja i całe święta czekasz na okazję, żeby ją założyć. A ona nie chce nadejść. W zeszłym roku zamknęliśmy się w końcu w łazience, bo tylko tam był zamek. Trochę jęczałam. Więc Bolo oczywiście obudził się z płaczem dlaczego mama krzyczy i gdzie w ogóle jest. Trzeba zareagować, żeby sąsiedzi nie donieśli na wyrodnych rodziców i nie patrzyli na nas potem dziwnie w windzie. Przecież w Święta trzeba być z dziećmi.

A gdzie moje prawa? Latam po sklepach, piekę pierniczki i czekam na rekompensatę. Kiedy ją dostaję, junior ingeruje. Więc opracowaliśmy sobie prostą pozycję, którą nazywam Wizytą Gwiazdora. Siedzę na stole, podwijam kieckę, a on stoi między moimi nogami. Można to zrobić na szybko, także na kanapie, wszędzie. I w razie awarii udać, że po prostu się przytulamy. Wiem, że to znana pozycja, ale odkryłam jej zalety dopiero, kiedy szybka reakcja stała się kluczowa dla mojego orgazmu. Potrzeba MATKĄ wynalazku.

Aleksandra Różdżyńska
Tagi: #18+ #Aleksandra Różdżyńska