14.06.2017 16:07

24 lata temu zmarł James Hunt

15 czerwca 2017 roku wypada 24 rocznica śmierci niezwykle utalentowanego kierowcy Formuły 1 jakim był James Hunt.

24 lata temu zmarł James Hunt
foto: Associated Press/East News

James Hunt, a właściwie James Simon Wallis Hunt, urodził się 29 sierpnia 1947 roku w Belmont. To jeden z najwybitniejszych kierowców wyścigowych, który w 1976 oku wywalczył tytuł Mistrza Świata.

Historia Hunta jest dość burzliwa i zawiera wiele zwrotów akcji. Swoją przygodę rozpoczął od niższych kategorii wyścigowych, jednakże w 1973 roku zadebiutował w zmaganiach najszybszej ligi świata. Chyba nikt wtedy nie podejrzewał, że młody i ekscentryczny James odniesie jakiekolwiek sukcesy w sporcie, który od kierowców wymaga pełnego skupienia i precyzji.

Wyniki przyszły już w 1975 roku, gdy sponsorowany przez zespół Hesketh odniósł pierwsze zwycięstwo na torze Zandvoort. Burzliwą historię tej współpracy możemy poznać w filmie „The Real James Hunt” dostępnym na YouTube. 

Następny sezon jeździł już w barwach McLarena, gdzie wykorzystując fakt hospitalizacji Nikiego Laudy po poważnym wypadku na torze Nurburgring, wskoczył na pozycję lidera kwalifikacji generalnej i ostatecznie zdobył tytuł Mistrza Świata, wyprzedzając Austriaka o jeden punkt.

Dwa kolejne sezony były już początkiem końca kariery Hunta. Ten w 1979 roku odszedł z McLarena do zespołu Walter Wolf Racing. Po siedmiu wyścigach, w których nie odniósł sukcesów postanowił zakończyć karierę.

Następnie rozpoczął pracę dla stacji BBC, gdzie przez kolejne 14 lat komentował wyścigi ukochanej Formuły 1.

Historię hulaszczego życia oraz zamiłowania do alkoholu, narkotyków i kobiet świetnie pokazuje film „Rush” w reżyserii Rona Howarda. Opowiada on nie tylko o życiu Jamesa, ale także o jego niezwykłej „przyjaźni” z Niki Laudą.

Hunt zmarł na zawał w wieku 45 lat w Londynie. Stypa jaką urządzili mu przyjaciele była huczną imprezą, bo taką prośbę w testamencie napisał kierowca.

Aleksandra Kopka
Tagi: #Formuła 1 #James Hunt #Niki Lauda