26.04.2016 14:07

A Ty co zrobisz, by uniknąć kolizji?

Polskie drogi wciąż są jednymi z najniebezpieczniejszych w Europie, mimo że z roku na rok dochodzi na nich do coraz mniejszej liczby wypadków. Szczególnie groźnie jest na bocznych trasach...

A Ty co zrobisz, by uniknąć kolizji?
foto: kadr z wideo

Na autostradach i drogach ekspresowych z kolei możemy czuć się w miarę bezpiecznie. I na szczęście tego rodzaju tras jest coraz więcej. Maksymalny limit prędkości 140 km/h należy do jednych z wyższych w Europie, a wyprzedzanie długich kolumn samochodów nie stanowi zazwyczaj najmniejszego problemu. W dodatku prawdopodobieństwo, że wydarzy się coś niespodziewanego jest nikłe. Nie musimy się także nadmiernie obawiać zwierzyny wyskakującej znikąd pod koła…

Za to o zupełnie innym komforcie podróży możemy mówić przy okazji jazdy bocznymi drogami. Najczęściej jest ona bardziej angażująca – wymaga w końcu większego skupienia przez wzgląd na tak wiele zmiennych czynników. O monotonii więc nie ma mowy. Jednak ryzyko tego, że dojdzie do kolizji jest znacznie większe.

Do szczególnie newralgicznych punktów zaliczyć można poszczególne skrzyżowania, zakręty, czy też wzniesienia. W dodatku zmorą polskich dróg są nieoznakowani rowerzyści i piesi, których po zmroku kompletnie nie widać. Szczególnie dużo ryzykują poruszając się pod wpływem środków odurzających, czy też alkoholu…

Potencjalnie sprowadzić mogą na nas niebezpieczeństwo kierowcy przeceniający swoje umiejętności albo ci, którym brakuje zdrowego rozsądku lub krzty wyobraźni. Nawet przy sprzyjających warunkach drogowych jeden ich błąd może przesądzić o życiu postronnych osób. Niebezpieczne może być również spotkanie z osobą, która będąc wyprzedzana przyspiesza, utrudniając nam sprawne wykonanie manewru…

Podjętymi decyzjami pochwalić się nie mogą również kierowcy Nissana 350Z oraz Lexusa SC, którzy wyprzedzając kolumnę samochodów „nieco” przedobrzyli...:

Gdyby droga nie była tak szeroka, mogłoby dojść do bardzo groźnego wypadku czołowego. Jednak w tej konkretnej sytuacji niepotrzebnie ryzykowała również osoba prowadząca auto z kamerą pokładową. Zamiast ze względów bezpieczeństwa zjechać od razu na pobocze, kierowca jechał po swoim pasie ruchu do samego końca. Ciężko określić motywy jego działania – tak naprawdę spokojnie mógł zachować większy odstęp względem nadjeżdżających z naprzeciwka aut. 

A co Wy sądzicie o tej sytuacji?

Tagi: #Duperele