23.05.2016 16:12

Chevrolet Corvette C1 na aukcji w Rozalinie

Ardor Auctions zorganizował aukcję motoryzacji klasycznej i zabytkowej w pałacu w Rozalinie. Licytacja obejmowała 20 wyselekcjonowanych modeli w tym Chevrolet Corvette C1.

foto: Antyradio.pl

Jednym z samochodów, które pojawiły się na tym wydarzeniu był Chevrolet Corvette C1. Jego cena wywoławcza wynosiła 190 000 zł. Sam pojazd to nie lada gratka dla fanów motoryzacji. Właśnie ten model uznawany jest za pierwsze amerykańskie auto sportowe.

Pierwsza jego generacja została zaprezentowana w 1953 roku podczas salonu samochodowego w Nowym Jorku. Sama produkcja rozpoczęła się 6 miesięcy później. Za jej powstanie odpowiada Harley Earl, miłośnik sportowych pojazdów, a inspiracją dla nazwy Corvette były małe i wyjątkowo zwrotne statki.

Chevrolet Corvette C1

Pod maską tego dwudrzwiowego kabrioletu mogły pracować rzędowe jednostki sześciocylindrowe. Jednak największą popularnością cieszyły się porządne „V-ósemki”. W najmocniejszej odmianie legitymowały się mocą nawet 360 KM, którą wykrzesano z 5.4 litra. Na początku produkcji auto dostępne było wyłącznie z białym lakierem i czerwonym wnętrzem, jednak po upływie pierwszych 12 miesięcy rozszerzono możliwość indywidualizacji. Klienci mieli do wyboru między innymi takie kolory nadwozia jak niebieski, czerwony, czarny oraz biały.

 

Cykl produkcyjny tego pojazdu wynosił 9 lat, nim C1 zostało zastąpione przez C2 w 1962 roku. Na przestrzeni tego okresu przeprowadzono liczne modernizacje, jednak za jedną z najistotniejszych uznaje się tą, która nastąpiła w 1956 roku. Wtenczas między innymi uaktualniono listę wyposażenia wprowadzając możliwość zamówienia elektrycznie sterowanych szyb, wycofano jednostki sześciocylindrowe i przeprojektowano nadwozie.

Pierwszą Corvette można uznać za nie lada sukces. Amerykanie wyprodukowali ponad 69 000 egzemplarzy. W początkowym okresie pod maską C1 pracować mogły rzędowe silniki 6-cylindrowe. Z czasem gama została rozszerzona o motory o pojemności 4.3 i 4.6 l V8, a także 5.4 l.

Obecnie kupienie zadbanego egzemplarza Corvette C1 stanowi nie lada wyzwanie. Najbardziej zadbane modele osiągają na aukcjach bardzo wysokie ceny.

Zasiadając w C1 w oczy rzucają się przede wszystkim przeogromna kierownica – sięgająca prawie po płaski, bardzo słabo wyprofilowane siedzisko fotela – oraz długi drążek skrzyni biegów. Małą ilość miejsca rekompensuje zaskakująco dobra jakość wykonania. Stan oferowanego na aukcji egzemplarza nie budził najmniejszych zastrzeżeń.

Ten konkretny egzemplarz opuścił fabrykę 24 września 1956 roku. Oryginalnie wyposażony był w trzybiegową skrzynię ręczną oraz silnik o pojemności 4,3 litra, które po kilku latach zastąpiono czterobiegową przekładnią i większą 4,6-litrową jednostką. W tamtych czasach to była dość popularna modyfikacja.

Corvette C1 o numerze seryjnym E57S100050 poddano wielu pracom renowacyjnym, jedyne co wymaga dopracowania to radio, które jest pozbawione głośnika i rezonatora, a nagrzewnica wymaga regeneracji.

Mielibyście chrapkę na takiego klasyka? Czy raczej skłaniacie się ku nowej Corvette, np. w odmianie Grand Sport?

Tagi: #Duperele #Motoryzacja