04.08.2016 08:52

Czołgiem wpadł w poślizg i jechał na czołówkę

Tak jak w życiu możemy mieć do czynienia z argumentem siły, tak na drodze z argumentem masy. W końcu nikt nie chciałby mieć kolizji z czołgiem...

Czołgiem wpadł w poślizg i jechał na czołówkę
foto: kadr z wideo

Raczej do takich przypadków dochodzi bardzo rzadko. Szansa na trafienie na czołg na drodze publicznej jest minimalna. Już nie wspominając o prawdopodobieństwie, że akurat przy okazji tego spotkania, opancerzony pojazd wpadnie w poślizg i w nas uderzy – możliwość wystąpienia takich okoliczności graniczy niemalże z cudem.

O wyjątkowym pechu może zatem mówić pewien mieszkaniec Chin, który znalazł się dokładnie w takiej sytuacji. Na jego szczęście – nagrał całe zajście telefonem komórkowym. W innym wypadku, najprawdopodobniej nikt nie uwierzyłby w jego niewiarygodną historię.

Jednak powodów do zadowolenia kamerzysta-amator ma więcej. Wyszedł z kolizji praktycznie bez szwanku. Jedyne co ucierpiało, to nadwozie jego Chevroleta oraz skromne barierki oddzielające jezdnię:

Niestety wypadki zdarzają się również podczas różnego rodzaju defilad. Do katastrofy doszło także w 1962 roku w Szczecinie, gdzie 7 osób zginęło, a 43 odniosło obrażenia w wyniku utraty panowania nad pojazdem przez kierującego czołgiem. W wyniku dochodzenia stwierdzono, że trasa przejazdu wozów opancerzonych została źle zabezpieczona, o czym świadczyła obecność obserwatorów na jezdni. Pechowo, ostatni czołg T-54A poruszający się z prędkością około 25 km/h w wyniku poślizgu wjechał w tłum dzieci.

O różnorodnych niebezpieczeństwach czyhających na drodze można przekonać się oglądając inne „niskobudżetowe” produkcje, najczęściej nagrywane kamerami pokładowymi. Niepotrzebne ryzyko prowokują tacy kierowcy jak ten, prowadzący BMW serii 3 E46, którego solidarnie przyblokowali pozostali uczestnicy ruchu drogowego. Lekkomyślnym manewrem popisała się również osoba siedząca za „sterami” Renault Scenica, beztrosko zawracająca na łuku drogi ekspresowej S8.

Piesi także mają wiele powodów do obaw – powinni być szczególnie wyczuleni na przejściach dla pieszych, mając ograniczone zaufanie do uczestników ruchu drogowego. Przekonał się o tym przechodzień w Sochaczewie, któremu szczęśliwie udało się uniknąć zderzenia z kierowcą BMW serii 3 E36.

A Wy mieliście jakieś „przygody” z czołgami?

Tagi: #Duperele