11.12.2015 11:31

Dostawczak, który przypadkowo stał się wywrotką...

Nieodzownym, integralnym elementem internetu są rosyjskie filmiki drogowe. Kolejne fale nowo powstałych, niskobudżetowych „produkcji” bezczeszczą YouTube'owe kanały niczym tsunami. 

Dostawczak, który przypadkowo stał się wywrotką...
foto: materiały prasowe

Tym razem pewien „dostawczak" aspirował do bycia… wywrotką. I osiągnął to – obeszło się bez żadnych kuracji warsztatowych. O dziwo!

Słowo wywrotka w motoryzacji przywodzi na myśl pojazdy ciężarowe z przechylaną do tyłu lub na bok skrzynią załadunkową. Jednak w powszechnym rozumieniu kojarzy się ono z wywracaniem, przewracaniem, tzw. „koziołkowaniem”. W tym drugim rozumieniu, nawet człowiek może imitować wywrotkę – szczególnie łatwo to przychodzi po spożyciu znacznych ilości alkoholu. Pływając po bezkresach własnej nieświadomości bardzo często wręcz samoistnie przeinaczamy się w przysłowiowe wywrotki.

Podobnie stało się z samochodem dostawczym. Być może jest tutaj jakaś bliższa korelacja – niewykluczone, że kierowca białego samochodu uwiecznionego na filmie był nietrzeźwy. W końcu miejscem akcji jest Rosja, a konkretniej Moskwa. A pewnym jest, że prowadzący po prostu nieco źle ocenił długość swojego pojazdu. Najlepiej to się nie skończyło…:

Cała scena wygląda dość… komicznie. Bazując na „materiale dowodowym” oraz biorąc poprawkę na szkody, można śmiało domniemywać, że nikomu nic się nie stało.

Wedle polskich przepisów, winnym spowodowania kolizji w tym konkretnym wypadku mógłby zostać prowadzący tramwaj. Wszakże uderzył w stojący pojazd. Pomimo tego, że nie powinno go tam być.

Zaległości nadrabiają także Azjaci – jedni taranują wszystko, co stanie im na drodze, inni zaś pozwalają pasażerom przejąć kontrolę nad samochodem na czas parkowania.

Tagi: #Duperele