29.07.2016 11:43

Drift Mode to dzieło przypadku. Jak powstał?

Często genialne rozwiązania rodzą się w sposób kompletnie nieprzewidywalny. Najzwyczajniej w świecie są dziełem czystego zbiegu okoliczności. Nie inaczej było z trybem Drift Mode w Fordzie Focusie RS.

Drift Mode to dzieło przypadku. Jak powstał?
foto: materiały prasowe

To świetne narzędzie marketingowe w rękach speców od PR-u amerykańskiego producenta. Samochód ma taki tryb jazdy, którego nie oferuje żaden inny pojazd. Jednak zdaniem szefa działu Ford Performance – Tyrone’a Jonhsona – zespół inżynierów opracował Drift Mode podczas rozwijania systemu napędu na obie osie.

W tym wyjątkowym trybie moment obrotowy jest rozdzielany nieproporcjonalnie między przednią a tylną osią. Aż 70% ląduje właśnie do tej drugiej, jednak w razie konieczności, może zostać przekazanych nawet o 30% więcej. O tym jak napisane zostały karty historii wspomina sam Johnson:

"

Jeden z moich pracowników siedział w aucie – osoba ds. dynamiki – podczas gdy obok niego był kolejny współpracownik, który dostrajał system napędu na obie osie, trzymając laptopa na kolanach. Naturalnie rzecz biorąc rozmawiali ze sobą, ściśle współpracując. Jeden z nich wpadł na pomysł, by wypróbować inne rozwiązanie przeniesienia napędu, co spotkało się z entuzjastycznym podejściem drugiego. I tak oto powstał Drift Mode. To dzieło szalonych pracowników. Właśnie tak działamy. "

Następnie innowacyjny pomysł przeszedł przez globalnego dyrektora ds. rozwoju – Raja Naira, o czym także wspomina Jonhson:

"

To właśnie dzięki Rajowi udało nam się to rozwiązanie przemycić do seryjnie produkowanego modelu, to naprawdę super funkcja. "

O ile Drift Mode spotkał się z przychylnymi recenzjami wśród krytyków oraz kierowców wyścigowych, o tyle nie spodobał się władzom w Australii, które jednogłośnie stwierdziły, że wyposażanie auta dopuszczonego do ruchu ulicznego w taką funkcję, jest bez sensu. Sam producent od razu zaznaczył, że przy każdorazowym włączaniu tego trybu, wyświetla się stosowny komunikat na komputerze pokładowym, przestrzegający o torowym przeznaczeniu tego konkretnego ustawienia.

Sam Ford Focus RS, w którym możemy znaleźć ten tryb jazdy, jest hitem sprzedaży w Europie. W dodatku o jego pieczołowite dopracowanie dbają specjaliści nasłuchujący dźwięków silnika w celu zdiagnozowania i wyeliminowania ewentualnych niedoskonałości. Najmocniejszy w gamie amerykańskiego producenta hatchback napędza 2,3-litrowy silnik EcoBoost o mocy 350 KM, którego moment obrotowy przekazywany jest na obie osie za pośrednictwem ręcznej skrzyni biegów.

W rękach niesprawnego kierowcy auto może okazać się nadmiernie mocne – przynajmniej w teorii. Wystarczy jednak poświęcić trochę czasu na szkolenie, by nawet babcię nauczyć „latania poślizgami” w trybie Drift Mode.

Ceny najmocniejszej odmiany Focusa startują w Polsce z pułapu 151 790 zł.

Tagi: #Duperele #Ford