15.03.2017 09:19

Dziadek laską wymierzył „sprawiedliwość”

Motocyklista w Warszawie przy użyciu kamery zamontowanej na kasku nagrał jak dziadek z laską dyscyplinuje kierowcę samochodu osobowego.

Dziadek laską wymierzył „sprawiedliwość”
foto: kadr z wideo

Do zdarzenia doszło na ulicy Obozowej w Warszawie. Kierujący Toyotą Avensis stanął na wysokości jednego z wagonów tramwaju, uniemożliwiając pasażerom swobodne wyjście i wejście do pojazdu komunikacji miejskiej. I właśnie to było kością niezgody.

Zainterweniować postanowił starszy mężczyzna poruszający się o lasce. Gdy tylko zbliżył się do szyby kierowcy japońskiego samochodu, zaczął podnosić przedmiot dzierżony w dłoni. W tym momencie osoba siedząca za kierownicą Toyoty zrozumiała, że dziadek wcale nie ma dobry intencji, ani nie nosi się z zamiarem rozpoczęcia konstruktywnej rozmowy, powołując się na przepisy ruchu drogowego, chociażby artykuł 26.:

 

"

6. Kierujący pojazdem jest obowiązany zachować szczególną ostrożność przy przejeżdżaniu obok oznaczonego przystanku tramwajowego nieznajdującego się przy chodniku. Jeżeli przystanek nie jest wyposażony w wysepkę dla pasażerów, a na przystanek wjeżdża tramwaj lub stoi na nim, kierujący jest obowiązany zatrzymać pojazd w takim miejscu i na taki czas, aby zapewnić pieszemu swobodne dojście do tramwaju lub na chodnik. Przepisy te stosuje się odpowiednio przy ruchu innych pojazdów komunikacji publicznej. "

Zdarzenie możecie obejrzeć na filmie:

Zachowanie starszego mężczyzny było nieuzasadnione. Nie znalazł się w sytuacji, w której jego postępowanie można byłoby próbować uzasadnić stanem wyższej konieczności. Stosowanie przemocy w takich okolicznościach jest zdecydowanie przejawem braku rozsądku. W końcu każdy człowiek popełnia błędy i należy mieć to na uwadze. Ewentualnym egzekwowaniem przepisów powinny zająć się odpowiednie służby. Już nie wspominając o tym, że ta pomyłka raczej nie spowodowała bezpośredniego zagrożenia w ruchu drogowym.

Niewiele brakowało, by w następstwie tych wydarzeń, pasażer siedzący za kierowcą otwierając drzwi uderzył w nadjeżdżającego motocyklistę. Można się domyślać, że mężczyzna działał pod wpływem emocji i długo się nie zastanawiając, a tym bardziej nie rozglądając się, zamaszyście otworzył drzwi.

Mateusz Struk
Tagi: #Duperele