12.04.2016 12:22

Jak wygląda parkingowy ping pong?

Obserwując poczynania niektórych kierowców, nierzadko na usta ciśnie się pytanie czy w ogóle można coś takiego zrobić na trzeźwo… Zobaczcie do czego doprowadziła chwilowa dysfunkcja na linii mózg-kończyny.

Jak wygląda parkingowy ping pong?
foto: kadr z wideo

Kierowanie samochodem może się na początku wydawać skomplikowaną czynnością. W końcu podczas prowadzenia pojazdu należy wykonywać wiele działań jednocześnie – operować sprzęgłem, hamulcem, pedałem gazu, zmieniać biegi, kręcić kierownicą, a na dodatek przestrzegać przepisów ruchu drogowego. Ba, trzeba także brać poprawkę na pozostałych kierowców, podchodząc do nich zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania. Krótko mówiąc, powinno się mieć oczy dookoła głowy.

Zdawać by się mogło, że życia wcale nie ułatwiają nam producenci samochodów – przynajmniej jeśli jesteśmy dopiero adeptami prowadzenia auta. W końcu współczesne pojazdy wyposażane są w tysiące różnych funkcji, korzystania z których wypadałoby się nauczyć. Jak tu prowadzić, zmieniając stację radiową, wpisując adres w nawigacji, a może nawet włączając funkcję masażu fotela oraz podgrzewania lub wentylowania? A najgorsze jest w tym wszystkim to, że w międzyczasie – nie mając sparowanego smartfona przez Bluetootha – może zadzwonić osoba, od której nie wypada nie odbierać telefonu. Jak tu żyć?

Ze swoim samochodem nie zdążyła się oswoić pewna mieszkanka Korei Południowej, której zmagania parkingowe uwieczniła kamera pokładowa auta stojącego za nią… Nie wiadomo do końca co kierowca miał na myśli, ale sądząc po wyrządzonych szkodach, efekty działań były najprawdopodobniej rozbieżne z zamiarami:

Za połowiczny sukces można uznać fakt, że kobiecie udało się w końcu dość pokracznie zaparkować pojazd na zajętym już miejscu parkingowym. Przy okazji nieco zdeformowała podwozie dwóch pozostałych aut oraz wystraszyła niczemu winnego obserwatora, który uciekał tam, gdzie pieprz rośnie.

Teoretycznie, do tej całej sytuacji mogło także dojść przez bardzo poważny defekt samochodu, jednak większe jest prawdopodobieństwo, że po prostu kierowca popełnił parę błędów, jeden po drugim... 

Waszym zdaniem kwalifikuje się do rankingu TOP 10 parkingowych wpadek?

Tagi: #Duperele