26.02.2016 12:12

Mercedes zastępuje roboty ludźmi

Twórcy filmów science fiction wielokrotnie straszyli nas wizjami, w których ludzie zastępowani są w pracy przez roboty. Mercedes z kolei postępuje na przekór.

Mercedes zastępuje roboty ludźmi
foto: kadr z wideo

Zaawansowane techniczne maszyny są wypierane przez ludzi. To ma związek z klasą S, w której oferowany jest bardzo szeroki zakres indywidualizowania elementów wyposażenia. To wszystko – począwszy od podgrzewanych i chłodzonych uchwytów na kubki, po cztery różne typy nakrętek na wentyle – przerasta możliwości robotów, o czym wspomniał szef produkcji w jednej z fabryk Mercedesa – Markus Schaefer:

"

Roboty nie są w stanie poradzić sobie z tym stopniem indywidualizacji, jest po prostu oferowanych zbyt wiele wariantów. Różnorodność je przerasta. Oszczędzamy pieniądze i zabezpieczamy się na przyszłość zatrudniając większą liczbę ludzi. "

Taki stan rzeczy jest spowodowany wieloma czynnikami, między innymi faktem, że ludzie zainteresowani zakupem luksusowych samochodów chcą mieć możliwość dobierania wyposażenia dodatkowego i elementów dekoracyjnych wedle własnych gustów. Tym sposobem chcą się jeszcze bardziej wyróżnić na tle innych.

Na takie tendencje z pewnością nie narzekają sami producenci samochodów, którzy czerpią potężne profity ze sprzedaży dodatków, szczególnie w autach premium. W Mercedesie-Maybachu klasy S elementy wnętrza z drewna orzechowego to wydatek 17 219 zł, a sam system multimedialny z tyłu pojazdu to koszt 13 549 zł. Na panoramiczny dach z funkcją Magic Sky Control trzeba wydać 27 945 zł. Jednak szczytem absurdu są kieliszki do szampana kosztujące 18 066 zł!

Jednak nie ma co się łudzić – wciąż istotną rolę w fabryce Mercedesa w Sindelfingen w Niemczech odgrywają roboty. Świetnie radzą sobie ze spawaniem, malowaniem i instalacją silników, czyli czynnościami powtarzanymi w kółko. W tym zakładzie produkcyjnym powstają takie elitarne modele jak Mercedes-Maybach klasy S, a także model GT. Roczna liczba wytwarzanych aut przekracza 400 000 samochodów.

Co ciekawe, Międzynarodowa Federacja Robotyki (IFR) ogłosiła wyniki sondażu, który wykazał, że 1,3 miliona przemysłowych robotów będzie w użyciu w roku 2018. W samych latach 2013-2014 ich liczba wzrosła aż o 43%.

Ideę wykorzystywania robotów na szeroką skalę propaguje BMW AG i Volkswagen AG. Obie firmy testują specjalne maszyny o niskiej wadze wyposażone w sensory, które byłyby na tyle zaawansowane techniczne i bezpieczne, że mogłyby pracować pośród ludzi. Rozwiązanie to ma na celu nie tylko redukcję kosztów, ale także polepszenie efektywności – powoli samochody stają się smartfonami na kółkach, a sytuacja rynkowa zmusza producentów do zastępowania modeli nowszymi, w krótszym niż 7-letnim cyklu produkcyjnym.

Tagi: #Mercedes