08.12.2017 11:47

Na plaży w Warszawie znaleziono martwego wieloryba. Co jeszcze mieszka w Wiśle?

Spokojny poranek w Stolicy przerwało bardzo nietypowe znalezisko na plaży pod Mostem Poniatowskiego. Kierowcy i piesi zauważyli, że Wisła wyrzuciła na brzeg truchło 15-metrowego wieloryba. Czy jesteśmy świadkami końca świata?

Na plaży w Warszawie znaleziono martwego wieloryba. Co jeszcze mieszka w Wiśle?
foto: ARKADIUSZ ZIOLEK/EASTNEWS/facebook.com/przekroj

Zanim jednak rozpocznie się masowa panika, fala przestępstw i inne nieciekawe sytuacje znane z filmów katastroficznych, chcemy uprzedzić, że kaszalot jest sztuczny. Niestety, ogromne ssaki nie staną się codziennym widokiem dla Warszawiaków. Może to i dobrze, bo patrząc na popularność nadwiślańskich bulwarów, biedne zwierzaki mogłyby popaść w alkoholizm od pływania w tejże rzece. 

Wieloryb otoczony został kordonem policji, wokół truchła rozstawione są barierki, a po plaży kręcą się ludzie w skafandrach. Cała sytuacja wygląda jakby była wyrwana prosto z filmu „E.T.” czy serialu „Stranger Things”. Skąd jednak pomysł na umieszczenie kaszalota na warszawskiej plaży?

A stąd, że zwierzę ma promować odbywające się jutro wydarzenia o nazwie W cieniu wieloryba” oraz „Kaszalot party”. Obydwie imprezy są organizowane zaś przez kwartalnik Przekrój, który na swoim facebooku napisał:

Na wieloryba żywo zareagował Twitter, na którym Warszawiacy zaczęli pokazywać zdjęcia martwego ssaka:

Jak zapowiada gazeta, w rzece pływa jeszcze jeden wieloryb. Jednak na razie drugi stwór postanowił pozostać w ukryciu przed wzrokiem gapiów. 

Co jeszcze mieszka w Wiśle?

Kamil Kacperski