01.12.2016 10:47

Na „życzliwość” odpowiedział „życzliwością”

Nie wszystkie osoby wyznają zasadę, by traktować innych tak, jak sami chcieliby być traktowani.

foto: kadr z wideo

Pewien kierowca Hyundaia i20 z Wielkiej Brytanii wyjeżdżając ze stacji paliwowej wymusił pierwszeństwo, zmuszając motocyklistę do zwolnienia. Mężczyzna poruszający się jednośladem wyraził swoją dezaprobatę używając klaksonu, co z pewnością nie spodobało się uczestnikowi ruchu drogowego ze srebrnego Hyundaia. Jednak to motocyklista miał asa w rękawie, a wszystko za sprawą tego, że „dżentelmen” z auta osobowego zostawił na dachu swojego pojazdu portfel i smartfona. Przy czym ten pierwszy spadł na ziemię w trakcie włączania się do ruchu.

Kierowca jednośladu nagrywający całą sytuację za pomocą kamery umieszczonej na kasku podniósł portfel i dogonił niesfornego uczestnika ruchu. Jednak mężczyzna prowadzący auto wyprodukowane przez koreańskiego producenta nie chciał współpracować. W zamian pokazał środkowy palec. Spotulniał w momencie dostrzeżenia swojego portfela w cudzych rękach. Można wręcz powiedzieć, że obudził się w nim duch dyplomaty, na co było już za późno.

Motocyklista wrzucił portfel do wnętrza Hyundaia, następnie chwycił znajdujący się na dachu telefon, „niezdarnie” go upuszczając, po czym odjechał:

Niewątpliwie kierowca auta osobowego doigrał się. Nie dość, że popełnił wykroczenie, to jeszcze zlekceważył motocyklistę, który wykorzystał niebywały zbieg okoliczności. To zdarzenie udowodniło dwie rzeczy. Po pierwsze, lepiej być życzliwym na drodze. Po drugie, nie warto zostawiać swoich rzeczy na dachu samochodu… Szczególnie jeśli ma się zamiar wojować z innymi.

Poruszając się po publicznych drogach możemy być świadkami wielu zdarzeń. Nie brakuje osób, które swoim lekkomyślnym zachowaniem stwarzają spore zagrożenie, jak na przykład kierowca Audi S5, próbujący driftować. Nieudolnie. W szybsze bicie serca wprawiają filmy z BMW wyprzedzającym w niebezpiecznym miejscu, czy osobie z Dacii Logan MCV, próbującej wyłudzić odszkodowanie.

komentarze
Tagi: #Duperele