01.03.2017 10:01

Nagrał swój pościg za złodziejami

Złodzieje celowo doprowadzili do kolizji. Korzystając z nieuwagi kierowcy, wspólnicy przywłaszczyli sobie torbę z pieniędzmi poszkodowanego. Następnie podjęli próbę ucieczki.

Nagrał swój pościg za złodziejami
foto: kadr z wideo

Mężczyzna poruszający się samochodem wyposażonym w kamerę pokładową postanowił podjąć pościg za złodziejami, uznając tę sytuację za stan wyższej konieczności. W końcu przestępcy ukradli mu równowartość około 100 000 zł. Obaj kierowcy stwarzali ogromne ryzyko w ruchu drogowym, narażając postronne osoby na ogromne niebezpieczeństwo. Łamali przy tym niemalże wszystkie możliwe przepisy ruchu drogowego.

Osoba siedząca za kierownicą auta wyposażonego w kamerę pokładową nie przebierała w środkach, odważnie uderzając w samochód złodziejów. Sam film wskazuje na to, że ofiara jechała w pojedynkę. Internauci z kolei mając ten fakt na uwadze zastanawiali się nad planem poszkodowanego. Nawet jeśli pojazd przestępców zostałby unieruchomiony, pozostaje pytanie co dalej. Najprawdopodobniej szanse wyegzekwowania swoich praw pozostałyby nikłe, a przy okazji kierujący auto osobowe naraziłby się na doznanie obrażeń w starciu z złodziejami, którzy niewykluczone, że z racji wykonywanego przez siebie „zawodu”, mogli być uzbrojeni.

Drogowe pościgi są bardzo niebezpieczne, o czym otwarcie mówią funkcjonariusze w USA. Szczególnie w okresie zimowym to bardzo częste zjawisko, a wszystko dlatego, że ludzie mają w zwyczaju uruchamianie auta, zostawianie go z kluczykiem w stacyjce na podjeździe. Sami w międzyczasie siedzą w domu i czekają aż się ogrzeje. Za takie przewinienie właściciel samochodu może dostać równowartość około 500 zł mandatu.

Co ciekawe, w nietypowy sposób przebiegał pościg w Australii. Kierowca BMW serii 3 E90 aż trzy razy zatrzymywał się na stacjach paliwowych w celu zatankowania pojazdu. Zważywszy na okoliczności, uciekinier tankował na raty, nie uiszczając przy tym należytych opłach. Jednak jego starania w ostatecznym rozrachunku spełzły na niczym – został zatrzymany przez policjantów. Kierującym okazał się 15-letni chłopak. Podczas jednego z „pit stopu↑ wysadził na stacji dwie dziewczyny, które schowały się w pobliskim markecie. Również zostały odnalezione i aresztowane.

Mateusz Struk
Tagi: #Duperele