03.04.2017 14:42

Najgłupsze ogłoszenia sprzedaży aut

Wyróżnić się na tle innych jest relatywnie łatwo. Grunt jednak, żeby nie robić sobie czarnego PR-u. Niestety nie brakuje osób zachłystujących się niechlubną popularnością.

Najgłupsze ogłoszenia sprzedaży aut
foto: materiały prasowe

Są i tacy spece marketingu, którzy każdorazowo świętują, gdy o ich marce, czy produkcie mówi się głośno. I w nosie mają to, czy są oczerniani, czy internet wylewa na nich kubeł zimnej wody albo nawet pomyj. 

Nieco inaczej jest z ogłoszeniami samochodów, zważywszy na fakt, że zdecydowana większość właścicieli to osoby, które są raczej anonimowe. Jednak i wśród nich można znaleźć perełki, odzwierciedlające charakter sprzedających. Bardzo pozytywnie został zapamiętany niejaki Bogdan – mężczyzna po 30 latach postanowił się rozstać ze swoim Mercedesem. Przy czym prawdziwą lekcję dostali wszyscy „Janusze handlu” od Magdy. To właśnie ona zaorała internet wystawiając swojego Forda Fiestę na sprzedaż.

W oceanie ogłoszeń na tak wielu portalach ciężko znaleźć coś, co się wyróżnia. Co chwilę dodawane są nowe pozycje. Szczególną uwagę w internecie przykuła oferta sprzedaży Kii Sportage 1.6 T-GDI 177 KM. Niejaki Mariusz Ocipko chwali się, że jego pojazd to limitowana edycja – „Limited Plemnik Edition”. Od razu wyjaśnił genezę swojego oryginalnego nazewnictwa:

"

Do sprzedania mam samochód, który roboczo nazwałem Plemnik. Moja kobieta chciała koniecznie SUV-a, bo planowała adopcję psa i urodzenie dzieciucha. Stąd właśnie ta nazwa. Niestety nasze drogi rozeszły się, a ja wolę swoje pieniądze ulokować w sportowe auto, koniecznie wyposażone w pussy magnet. Zarówno Borat jak i Kia zapewnili mnie, że w Sportage nie da się zainstalować tego urządzenia. "

Mężczyzna nawiązał do twórczości Sachy Barona Cohena, który jako obywatel Kazachstanu – Borat Sagdiyev – wyruszył na zwiedzanie „US & A”. Bohater witający się słowami „Dzień dobry, jak się masz” po zdobyciu uprawnień do kierowania autami, szukał w komisach pojazdu wyposażonego w „pussy magnet”:

Niewykluczone, że powyższe ogłoszenie sprzedaży Kii to taki żarcik na 1 kwietnia...

Warto także pamiętać o tym, że niektórzy usiłują sprzedawać nieistniejące auta…

Tagi: #Duperele