12.04.2017 11:11

Nietrzeźwy kierowca spytał funkcjonariuszy czy gdzieś nie stoi patrol policji

43-letni kierowca Subaru podjechał do funkcjonariuszy w nieoznakowanym samochodzie, by spytać się czy nie wiedzą gdzie stoi policja. Wspomniał o tym, że trochę wypił i nie chce na nich trafić...

Nietrzeźwy kierowca spytał funkcjonariuszy czy gdzieś nie stoi patrol policji
foto: policja.pl

Mundurowi od razu wyciągnęli odznaki i zaczęli przeprowadzać czynności służbowe. Szybko okazało się, że mężczyzna nie kłamał. Badanie na zawartość alkoholu we krwi wykazało, że ma 1,4 promila. W dodatku już wcześniej stracił prawo jazdy. Kierowca japońskiego samochodu odpowie przed sądem – grozi mu do 2 lat więzienia.

Prowadzenie pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu lub środków odurzających jest jednym z największych grzechów, jakich mogą dopuścić się kierowcy. To skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, narażające ich samych, a przede wszystkim innych uczestników ruchu drogowego na niebezpieczeństwo.

Pijane osoby znacznie wolniej reagują na bodźce. W dodatku mają problemy z prawidłową oceną sytuacji, odległości poszczególnych obiektów, a także ich prędkości. Już nie wspominając o problemach z odpowiednią koordynacją.

Według polskiego prawa, osoba prowadząca pojazd mechaniczny, mająca we krwi od 0,2 do 0,5 promila popełnia wykroczenie. Powyżej tej ostatniej wartości możemy już mówić o przestępstwie podlegającym karze na podstawie artykułu 178a kodeksu karnego.

Niestety ani surowe kary, ani kampanie społeczne, nie powstrzymują ludzi przed wsiadaniem za kierownicę pod wpływem alkoholu. O tym, że to zły pomysł, przekonało się wielu kierowców, między innymi 26-latek w Koenigseggu, mężczyzna z Alfy Romeo 159 Sportwagon, osoby z Fiata Cinquecento, Mercedesa klasy S i  Ferrari 458.

Tagi: #Duperele