11.04.2017 12:10

Podsumowanie akcji policyjnej „Prędkość – Wiosna 2017”

Policjanci stołecznego wydziału ruchu drogowego przy współpracy z funkcjonariuszami z powiatów garnizonu stołecznego przeprowadzili weekendowe działania kontrolno-prewencyjne o nazwie „Prędkość – Wiosna 2017”.

Podsumowanie akcji policyjnej „Prędkość – Wiosna 2017”
foto: policja.pl

Nie ma wątpliwości co do tego, że to był intensywny weekend. Skontrolowano 1459 pojazdów, ujawniając przy tym 980 wykroczeń. Tradycyjnie już najczęstszym przewinieniem było przekraczanie dopuszczalnej prędkości, którego dopuściło się 706 kierujących. 41 osobom zatrzymano uprawnienia pozwalające na kierowanie pojazdami mechanicznymi po drogach publicznych, z czego w przypadku 31 kierowców powodem było przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h. W dodatku pozbawiono 37 osób dowodów rejestracyjnych.

Jak podkreśliła policja, przeprowadzone działania miały na celu przede wszystkim ograniczenie liczby zdarzeń drogowych i wyeliminowanie z dróg kierujących lekceważących ograniczenia prędkości. W akcji wzięły udział zarówno oznakowanie, jak i nieoznakowane radiowozy wyposażone w widorejestratory oraz ręczne mierniki prędkości.

Ponadto mundurowi przypomnieli o głównej przyczynie wypadków i kolizji na polskich drogach, jaką jest przekraczanie prędkości. Przy okazji zapowiedziano kolejne tego rodzaju działania – wszystko w myśl poprawy bezpieczeństwa.

Nie brakuje osób twierdzących, że przeprowadzane przez policję czynności niekoniecznie mają na celu zminimalizowanie występowania zdarzeń drogowych, tylko zasilanie budżetu:

"

Drogówka nie dba o bezpieczeństwo, tylko przeprowadza łapanki. Kryją się gdzieś w krzakach i mierzą mało precyzyjnymi „suszarkami” w kierowców istotnie przekraczających prędkość, ale na drodze, na której nie dochodzi do wypadków, bo jest szczere pole, długa prosta, dwa pasy w jednym kierunku i ustawione bezsensowne ograniczenie prędkości. Takie są realia. Prędzej mandat dostanie ten, który widząc na horyzoncie zielone światło przyspieszy, po to, by tuż przed wjazdem na skrzyżowanie zwolnić z myślą o bezpieczeństwie, niż ten, który będzie jechać z jednostajną prędkością i przejedzie na grubym czerwonym świetle. Oczywiście nie ma co winić policjantów samych w sobie, bo polecenia idą z góry. "

O tym, jak niebezpiecznie jest na polskich drogach, można przekonać się oglądając liczne filmy nagrane kamerami samochodowymi.

Co sądzicie o działaniach policji?

Tagi: #News