05.04.2016 12:36

Porsche Panamera jako karawan

Porsche Panamera wyrobiło sobie opinię auta, którego wygląd nie jest zbyt atrakcyjny. We Włoszech przyłapano podczas transportu wersję samochodu, która jeszcze mocniej rani zmysł estetyczny oglądającego. Pasażerowi jest wszystko jedno – jeśli jedzie autem, to nie żyje.

Porsche Panamera jako karawan
foto: curtiskhauser.tumblr.com

Pierwszą reakcją internetu był szok i niedowierzanie. Oglądający udostępnione na przełomie marca i kwietnia 2016 roku zdjęcia szukali pocieszenia w prima aprilis, wytężając wzrok za wskazówkami mogącymi udowodnić, że mamy do czynienia z robotą Miszcza Pejnta.

Trzeba przyznać, że podejrzenia te miały podstawy bytu – bryła uchwyconego na zdjęciach samochodu zdawała się sugerować, że auto o takim wyglądzie nie mogłoby istnieć w rzeczywistości. Jako dowód na wirtualność karawanu wskazywano przede wszystkim linię tylnych okien, która zdawała się zaprzeczać prawom perspektywy.

Kiedy wydawało się, że sprawa została zdemaskowana i internauci będą mogli spokojnie zasnąć, pojawiły się kolejne zdjęcia, tym razem nie zostawiające cienia wątpliwości, że Porsche Panamera w wersji karawan naprawdę istnieje. Nie udało się co prawda ustalić, czy auto pozostaje w czynnej służbie, ale na pewno było prezentowane podczas targów – i miało całkiem interesujących towarzyszy.

foto: curtiskhauser.tumblr.com

Co udało się ustalić na podstawie zdjęcia? Jeśli wierzyć oryginalnym detalom, mamy do czynienia z przeróbką modelu Turbo lub Turbo S (widoczne na fotkach koła montowane są fabrycznie w tych właśnie modelach). Oznaczałoby to, że karawan napędzany jest turbodoładowanym silnikiem V8 o pojemności 4,2 litra – wystarczającym aż nadto do pokonania z pasażerem jego ostatniej drogi.

Można założyć, że znajdą się rodziny, które chciałyby pożegnać swoich bliskich z zapewnieniem odpowiednich luksusów i prestiżu. Karawan Porsche Panamera ma więcej sensu, niż mogłoby się wydawać po spojrzeniu sylwetkę samochodu. Dowodem na to są inne luksusowe auta, które są przerabiane na karawany. Co powiecie na Maserati Quattroporte?

Przygotowanie karawanu wymaga włożenia sporej pracy – samochód będący dawcą jest praktycznie demontowany niemal w całości, cięty na kawałki, a fabryczne panele nadwozia zastępowane są wytwarzanymi ręcznie na potrzeby danej konstrukcji. Widać to na przykładzie Jaguara XJ konwertowanego na karawan.

Czy widzieliście równie ciekawy karawan w Polsce?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Duperele