26.10.2016 10:30

Samojezdna ciężarówka Ubera rozwozi piwo...

Uber Technologies Inc. i z Anheuser-Busch InBev NV zaprzęgli do pracy autonomiczną ciężarówkę, która bez pomocy kierowcy przejechała 193-kilometrową drogę z Fort Collins, przez Denver, do Colorado Springs.

Samojezdna ciężarówka Ubera rozwozi piwo...
foto: kadr z wideo

Nie ulega wątpliwości, że sztuczna inteligencja uzbrojona w liczne czujniki i kamery miała niezwykle odpowiedzialne zadanie. Ewentualne niepowodzenie systemu mogłoby narazić postronne osoby na niebezpieczeństwo, a nawet doprowadzić do groźnego w skutkach wypadku. W dodatku straty materialne byłyby liczone w puszkach piw – a tych na pokładzie naczepy ciężarowej znajdowało się dokładnie 51 744!

Zdaniem firm zaangażowanych w ten projekt, to była pierwsza próba komercyjnego wykorzystania autonomicznej ciężarówki. 18-kołowy pojazd samoistnie pokonał dystans 193 kilometrów. Jednak na wszelki wypadek na pokładzie znajdował się kierowca, gotowy przejąć kontrolę nad ciężarówką w razie wystąpienia nieoczekiwanej sytuacji. Firma Otto, czyli grupa zajmująca się opracowywaniem autonomicznych maszyn, którą Uber przejął w lipcu 2016 roku, okazała się być dobrą inwestycją.

To może oznaczać, że autonomiczne pojazdy już wkrótce trafią do użytku, o czym wspomniał Lior Ron, dyrektor zarządzający i współzałożyciel Otto:

"

Chcieliśmy pokazać do czego współczesna technologia jest zdolna. Udowodniliśmy jej potencjał na publicznej autostradzie. Wciąż jesteśmy w fazie dopracowywania systemu, zarówno pod względem osprzętu, jak i oprogramowania. "

Jednak osoby obecnie zatrudnione jako kierowcy ciężarówek raczej nie mają jeszcze wielkich powodów do obaw. Według założeń Otto, własnie oni skorzystaliby na tej technologii. Wykorzystanie nowoczesnych rozwiązań pozwoliłoby im wypoczywać podczas jazdy, a może nawet spać w trakcie podróży. To jednak rodzi pytanie czy w świetle prawa wypoczywająca osoba byłaby traktowana jako pełniąca służbę w pełnym wymiarze godzin. Dlatego jak przewidują spece z Otto, wprowadzone zostaną nowe limity, ściśle określające liczbę godzin pracy kierowców ciężarówek w ciągu dnia.

Technologia autonomiczna ma potencjał, by zwiększyć produktywność tych pojazdów, bez zmuszania kierowców do wybierania między bezpieczeństwem a zarobkami – przynajmniej w teorii. To jednak nie zmienia faktu, że rozwój technologii autonomicznej w znacznie dłuższej perspektywie sprawi, że koncerny zdecydują się na zastępowanie kierowców, maszynami, co pozwoli im na maksymalizację zysków.

Co ciekawe, zastosowanie półśrodka w postaci czuwającego na pokładzie kierowcy mogłoby pomóc w zaoszczędzeniu nawet 50 milionów dolarów rocznie firmie Anheuser-Busch inBev. Oszczędności miałyby pochodzić z redukcji zużycia paliwa, przy jednoczesnym zwiększeniu częstotliwości dostaw.

Tagi: #Duperele