30.08.2016 11:38

Strażacy posłali Trabanta w przestworza

Za regułę można uznać, że starsze samochody są mniejsze, a co za tym idzie – lżejsze. Wystarczy zatem trochę węży strażackich i wody, by z takimi konstrukcjami można robić „cuda”.

Strażacy posłali Trabanta w przestworza
foto: materiały prasowe

Paru strażaków postanowiło zademonstrować „siłę” wody, za sprawą której udało im się podnieść cały samochód. Wyjątkowy pokaz ze względów bezpieczeństwa odpowiednio zabezpieczono. Część osób trzymało napięte liny w celu utrzymywania pojazdu w stosownej odległości od ludzi:

W roli głównej wystąpił Trabant, który był produkowany w Niemczech na przestrzeni 1957-1991 roku. Z fabryk wyjechało łącznie 3,7 miliona samochodów, w tym 2-drzwiowych sedanów, 2-drzwiowych kombi oraz odmian o nazwie Kubelwagen. Pod maską tego modelu pracował 2-cylindrowy silnik o pojemności 0,6 litra, jednak w egzemplarzach z końca produkcji został zastąpiony przez 1-litrową jednostkę znaną z Volkswagena Polo. Mierzący 3,36 m długości, 1,5 m szerokości o rozstawie osi 2,02 m Trabant ważył około 600 kilogramów.

Osiągi nie należały do nader imponujących – 0,6-litrowe jednostki w odmianach z 1989 roku generowały 26 KM, co pozwalało autu rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 21 sekund. Za kolejny problem uznawano sporą emisję zanieczyszczeń – około 5 razy większą niż w przypadku przeciętnego auta osobowego w Europie w 2007 roku.

Spora część internautów poruszyła problem marnowania wody na poczet rozrywki. Jednak jak się okazuje, to nie była odosobniona próba. Takich eksperymentów podejmowało się więcej osób, dowodem czego jest kolejny filmik:

Podniesienie auta przy pomocy wody jest zatem możliwe. O ile samo „latanie” może nie stanowić problemu, niewątpliwym wyzwaniem jest lądowanie, które w przypadku tej drugiej próby wyglądało nie najlepiej.

Jak Wam się podoba pokaz przygotowany przez strażaków?

Tagi: #Duperele