01.08.2016 11:17

Supersamochodem przejechał 130 000 km w 3 lata

Zazwyczaj potężne, bezkompromisowe, sportowe samochody służą właścicielom jako auta na wyjątkowe okazje lub weekendy. Wszystko w myśl zasady eskalacji bodźców. Jednak są i wyjątki.

Supersamochodem przejechał 130 000 km w 3 lata
foto: kadr z wideo

Biznesmen – Urs Tschudin ze Szwajcarii – jeździ McLarenem 12C Spider nader często. Do tego stopnia, że jego samochód może pochwalić się najwyższym przebiegiem wśród wszystkich seryjnie wyprodukowanych modeli 12C. To stanowi dowód na to, jak współczesne sportowe, nawet te supersportowe i hipersportowe auta potrafią być cywilizowane i zapewniać dostateczny poziom komfortu przy codziennym użytkowaniu.

W czasie nagrywania filmiku z udziałem tego wyjątkowego egzemplarza, 12C Spider miał na liczniku 130 938,2 kilometrów. Dla właściciela niezwykle istotne była wersja nadwoziowa – za wszelką cenę Urs chciał posiadać kabriolet, w którym będzie mógł ściągnąć dach wtedy, gdy ma na to ochotę. O konfiguracji wspomniał sam właściciel:

"

Wybrałem szary kolor, ponieważ przyjeżdżając do klientów nie chciałem, by zbyt mocno kłuł w oczy. We wnętrzu z kolei zdecydowałem się na pomarańczowy odcień, co jest charakterystycznym kolorem dla tego modelu. W działalności, którą prowadzę, niezwykle istotne jest odwiedzanie swoich klientów. Dotychczas przejechałem tyle kilometrów, ponieważ składałem wizytę swoim konsumentom dość często – na szczęście nierzadko w Niemczech, dzięki czemu mogłem cieszyć się możliwością osiągnięcia wysokich prędkości zgodnie z obowiązującymi tam przepisami. Tej zimy jeździłem w Feldbergu w Niemczech po 10-centymetrowym śniegu i byłem zaskoczony. To był najlepszy samochód na zimę, który miałem przez ostatnie 20 lat. "

Urs Tschudin nie omieszkał zdradzić widzom dlaczego kupił akurat ten model samochodu. Przy tak wysokim pułapie cenowym mógł sobie pozwolić na niemalże każde auto dostępne na rynku:

"

Zdecydowałem się na 12C z paru powodów. Po pierwsze chciałem mieć kabriolet z twardym dachem. Do tego musiał mieć wystarczająco przestrzeni bagażowej, bym mógł ze sobą wziąć teczkę oraz pidżamę. Oczekiwałem również wysokiego komfortu, radości z prowadzenia i właśnie 12C jest idealną wręcz kombinacją tych wszystkich cech. Kiedy odwiedzam moich klientów, każdemu z nich bardzo podoba się mój samochód, są zafascynowani wykorzystaną technologią, co też dobrze wpływa na moją pozycję w kontekście tego, co sprzedaję. McLaren jest niesamowicie prosty w prowadzeniu. Możesz poruszać się nim bardzo powoli w mieście, możesz nim jeździć w deszczu, w śniegu, latem – zawsze chętnie wykonuje polecenia kierowcy. Możesz nim pokonywać także bardzo długie dystanse. Raz jechałem z Wuppertal z Niemiec do Graz w Austrii, do firmy zajmującej się częściami do Formuły 1. To było ponad 1600 kilometrów i pomimo tego dystansu, wyszedłem z auta wypoczęty. 12C nigdy mnie nie zawiódł, nie miał problemu z odpaleniem zarówno przy skrajnie ciepłej temperaturze, jak i przy niższej niż -10 stopni Celsjusza. "

Mclaren 12C to bezkompromisowe 2-drzwiowe auto dostępne w nadwoziu coupe i roadster. Za stylistykę odpowiada Frank Stephenson. Brytyjskie auto napędza silnik M838T DOHC V8 o pojemności 3.8 litra i mocy 600 KM, współpracujący z 7-biegową przekładnią dwusprzęgłową. Maksymalny moment obrotowy w wysokości 601 Nm wędruje na tylne koła, przy czym aż 80% dostępnych jest już od 2000 obr./min.

12C od 0 do 100 km/h rozpędza się w 2,9 sekundy, a 160 km/h osiąga już po 6 sekundach. Jego prędkość maksymalna to 333 km/h według danych fabrycznych, jednak seryjne egzemplarze były w stanie zapędzić się w okolice 350 km/h. Hamowanie z 200 km/h do 0 km/h trwa 5 sekund, przy czym z prędkości 100 km/h McLaren potrzebuje zaledwie 30 metrów dystansu do całkowitego zatrzymania się.

Następcą tego modelu jest 650S.

Tagi: #Duperele #McLaren