16.04.2016 12:18

Sztuka bezstresowego wymuszania pierwszeństwa

Prowadząc samochód bardzo istotne są podejmowanie szybkich, stanowczych decyzji i gotowość do zareagowania na niespodziewane zagrożenie w mgnieniu oka. Przekonał się o tym jeden z kierowców podróżujących na trasie Kraków - Kielce.

Sztuka bezstresowego wymuszania pierwszeństwa
foto: kadr z wideo

Osoba jadąca białym samochodem zastosowała zasadę ograniczonego zaufania i nie czekając na dalszy rozwój wydarzeń, postanowiła przedsięwziąć odpowiednie środki w celu zminimalizowania ryzyka wystąpienia kolizji.

Widząc nierozważnego kierowcę Opla Astry, niezdarnie próbującego wyjechać ze stacji benzynowej – z zamiarem wjechania od razu na pas ruchu, bez korzystania z pasa rozpędowego – prowadzący Dacię Dokker bezzwłocznie odbił na przeciwległy pas ruchu, dzięki czemu udało mu się uniknąć zderzenia.

Jak się okazało chwilę potem, bezstresowy kierowca Opla chciał – łamiąc przepisy ruchu drogowego – skręcić od razu w drogę podporządkowaną, w stronę miejscowości Kamieńczyce. Dopiął swego, nie bacząc na to co się dzieje dookoła. Całą sytuację drogową nagrało czujne oko kamery pokładowej samochodu poruszającego się za Dacią Dokker. Sama akcja rozegrała się tuż przed tabliczką informującą o wjeździe do miejscowości Poradów:

Tym razem szczęśliwie dla wszystkich skończyło się bez jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu podróżujących. Tak naprawdę niewiele brakowało do groźnego wypadku. I najwięcej ryzykował właśnie kierowca Opla Astry F w nadwoziu sedan. W końcu to rozpędzony pojazd uderzyłby w jego bok, gdzie praktycznie nie ma mowy o jakiejkolwiek strefie zgniotu. Można przewrotnie stwierdzić, że selekcja naturalna w tym konkretnym wypadku była wyjątkowo pobłażliwa.

Co sądzicie o tej sytuacji?

Tagi: #Duperele