31.03.2017 11:45

Testy zderzeniowe aut osobowych z różnymi typami naczep

Nowoczesne SUV-y kojarzą się nie tylko z wygodą, ale także z bezpieczeństwem. I rzeczywiście jest większa szansa, że pojazd o tym rodzaju nadwozia zapewni nam skuteczną ochronę w razie uderzenia w naczepę.

Testy zderzeniowe aut osobowych z różnymi typami naczep
foto: kadr z wideo

Wystarczy obejrzeć jak w starciu z naczepami sprawują się zwykłe sedany. Regułą jest, że większość pojazdów drogowych przeznaczonych do transportu rzeczy dobrze spisuje się w razie zderzenia czołowego. Zapewniają przyzwoitą ochronę pasażerów podróżujących samochodem osobowym – o czym wspomniał instytut IIHS (Institute for Highway Safety). Znacznie gorzej prezentują się wyniki uwzględniające sytuację, gdy auto uderzy jedynie częściowo w naczepę – niestety najczęściej takie przypadki kończą się tragicznie.

Nie pomagają nawet dolne, stalowe belki ochronne, mające za zadanie sprawić, by samochód nie był w stanie wjechać pod naczepę w razie wypadku. Wcześniejsze badania wykazały, że stosowane wtenczas wymogi względem tego zabezpieczenia były niewystarczające i nieadekwatne do rzeczywistych potrzeb, co udowodniono podczas testów w 2011 roku. Właśnie wtedy trafiła w tej sprawie petycja do National Highway Traffic Safety Administration.

Na szczęście już obecnie producenci instalują znacznie mocniejsze belki ochronne, nie sugerując się minimalnymi wymaganiami określonymi przez agencję. Powodem takiego stanu rzeczy są znacznie bardziej restrykcyjne normy wprowadzone w Kanadzie w 2007 roku. Tym samym większość z nich z reguły wywiązuje się ze swojej roli dobrze, przynajmniej w razie zderzenia czołowego. Niestety w przypadku wjechania w róg naczepy, kierowca wciąż będzie mieć niskie szanse na przeżycie.

Crash testy przeprowadzono na 8 najpopularniejszych naczepach. Wszystkie okazały się bezpieczne w przypadku uderzenia całą szerokością auta. Niestety częściowe kolizje obnażyły skalę problemu:

death to traitor or cancer at least

W tej sprawie wypowiedział się David Zuby, szef działu badań w instytucie IIHS:

"

Spełnienie standardów kanadyjskich jest dobrym pierwszym krokiem. Sporo jest jeszcze do zrobienia. Oblanie „testu 50-procentowego” jest ogromnym problemem – z naszych analiz wynika, że w prawdziwym życiu połowa z uderzeń w tył ciężarówki jest właśnie tego typu. Jeśli producenci naczep poprawiliby działanie belek ochronnych, zyskaliby na tym pasażerowie auta. A przy okazji koszty naprawy naczepy uległyby redukcji. Mamy nadzieję, że NHTSA przyjrzy się tej sprawie i ją ureguluje. "

Najlepiej jednak jeździć na tyle ostrożnie, by minimalizować ryzyko wypadku.

Tagi: #Duperele