13.04.2016 13:55

Volvo FH16 kontra 750 ton

Dumni ze swojej zaawansowanej technologii inżynierowie Volvo postanowili zobrazować niesamowite możliwości ciągnika siodłowego wykorzystującego nowoczesną przekładnię I-Shift z pełzającymi biegami.

Volvo FH16 kontra 750 ton
foto: materiały prasowe

Do tego zadania Szwedzi zatrudnili jednego z najsilniejszych ludzi na ziemi – Magnusa Samuelssona, który w 1998 wygrał Mistrzostwa Świata Strongman w Maroku – oraz dziennikarza zajmującego się tematyką ciężarówek, Briana Weatherley’a. Mieli oni za zadanie pokonać w porcie w Gothenburgu dystans 100 metrów, poruszając się ciągnikiem siodłowym Volvo FH16. Wydaje się to trywialnie proste do wykonania, jednak cała trudność polega na tym, że musieli oni wprawić w ruch ładunek o wadze 750 ton, składający się z 20 przyczep o łącznej długości 300 metrów.

Menedżer produktu FM i FMX w Volvo Trucks – Peter Hardin – przekonywał o świetnych możliwościach pojazdu wyprodukowanego przez firmę, w której pracuje:

"

I-Shift z pełzającymi biegami oferuje taką trakcję przy starcie, jak żaden inny dostępny na rynku seryjnie produkowany ciągnik siodłowy. Biegi pełzające nawet na sypkiej nawierzchni umożliwiają holowanie naprawdę ciężkich ładunków przy niskiej prędkości wynoszącej około 0,5 km/h. Zazwyczaj do transportu wyjątkowo dużo ważących towarów wykorzystuje się specjalnie przystosowane do tego celu pojazdy, ale my w tym wypadku użyliśmy fabryczne Volvo FH16. "

Zobaczcie jak to wyglądało w praktyce:

Pokaz możliwości najnowocześniejszej technologii zrobił również nie lada wrażenie na dziennikarzu Brianie Weatherley’u:

"

Volvo Trucks opracowało automatyczną przekładnię, dzięki której dopuszczalna masa całkowita zestawu wynosi 325 ton, co już samo w sobie imponuje. Jednak wprawienie w ruch ponad 700 ton przy wykorzystaniu wyłącznie jednego, seryjnie produkowanego ciągnika siodłowego to niesamowite dokonanie. W okresie 30 lat mojej pracy dziennikarskiej nie widziałem niczego tak spektakularnego. "

W trakcie przygotowań do tego wyzwania podjęto wszelkie środki bezpieczeństwa, dokładnie wszystko zmierzono i zaadaptowano. Sprawdzono stan techniczny 20 przyczep oraz skontrolowano ciśnienie w każdej z 204 opon. Następnie 40 kontenerów zostało załadowanych, jedna po drugiej. Żeby lepiej zobrazować ile cały ten zestaw ważył – w końcu 750 ton to masa, którą ciężko sobie wyobrazić – Volvo obliczyło, że ta waga to równowartość 57 Volvo FH16, 350 Volvo XC90, 150 w pełni dorosłych słoni, 4 Boeingów 747 Jumbo Jet i ponad 4500 turbin wiatrowych.

Z kolei strongman – Magnus Samuelsson – stwierdził, że to największe wyzwanie, którego się kiedykolwiek podjął, przy czym na brak różnorodnych, wymagających prób nigdy nie narzekał.

Co ciekawe, Volvo w grudniu 2015 roku w ramach klipu promocyjnego pozwolił 4-latce poprowadzić 18-tonowe Volvo FMX. Trzeba przyznać, że najnowsza reklama powstała z równie dużym rozmachem!

Tagi: #Duperele #Volvo