11.01.2017 13:20

Wylądował BMW w rzece jeden dzień po jego zakupie

Świeżo upieczony właściciel BMW potrzebował zaledwie paru godzin na to, by utopić swój nowy nabytek w rzece Głuszynce.

foto: kadr z wideo

Pozostawione nieopodal zatopionego pojazdu ślady sugerują, że mężczyzna zdołał przejechać nawet paręset metrów po tafli lodu, nim ta załamała się pod ciężarem auta. Pomimo pozbawienia czarnego BMW serii 3 E36 tablic rejestracyjnych, policjantom udało się ustalić właściciela samochodu.

Funkcjonariusze skontaktowali się z posiadaczem BMW, który zeznał, że zaledwie jeden dzień wcześniej sprzedał auto. Policjanci ostatecznie ukarali mandatem karnym mężczyznę odpowiedzialnego za to zdarzenie. Uznali jego wybryk za spowodowanie zagrożenia poza drogą publiczną.

Należy pamiętać, by pod żadnym pozorem nie wjeżdżać na zamarznięte zbiorniki wodne, zważywszy na spore ryzyko załamania się lodu. Równie niebezpieczne jest chodzenie po stawach, jeziorach lub rzekach. Wielokrotnie właśnie w takich okolicznościach dochodzi do tragicznych w skutkach zdarzeń. Nie warto zatem ryzykować swojego zdrowia lub życia, szczególnie w takich okolicznościach jak kierowca BMW.

Większość osób nieprzychylnie patrzy się na właścicieli samochodów bawarskiej marki. Stereotypy zdają się potwierdzać liczne filmiki, które znajdziemy w sieci. Nie brakuje kierowców BMW podejmujących lekkomyślne manerwy wyprzedzania – na przejściu dla pieszych, skrzyżowaniu i podwójnej ciągłej – przekraczających prędkość w terenie zabudowanym, nieustępujących pierwszeństwa pieszym, czy też celowo hamujących przed innymi uczestnikami ruchu drogowego.

Mimo licznych przykładów, nie należy generalizować, tym bardziej zważywszy na fakt, że ludzie z chętniej dostrzegają cudze wady, niż zalety. I ma to swoje odzwierciedlenie w tym, jakie filmy trafiają do sieci. Jedynie garstka z nich ukazuje pozytywne zachowanie przypadkowych kierowców.

Tagi: #Duperele