29.08.2016 09:46

Zignorował 3 znaki ustąp pierwszeństwa...

Za przyczyny wypadków najczęściej podaje się nadmierną prędkość oraz nieustąpienie pierwszeństwa. Niekiedy czynnikiem zwiększającym ryzyko wystąpienia kolizji są słabe oznakowanie oraz zła infrastruktura.

Zignorował 3 znaki ustąp pierwszeństwa...
foto: kadr z wideo

Jednak te wszystkie zdarzenia drogowe są przede wszystkim wynikiem ludzkiego błędu. Dowód na to stanowi nagranie z kamery pokładowej, którą zarejestrowano niebezpieczną kolizję. Na drodze krajowej nr 38, między Pawłowiczkami a Kędzierzynem-Koźlem doszło do wypadku. Osoba podróżującą Peugeotem Partnerem nie ustąpiła pierwszeństwa i uderzyła w prawidłowo poruszający się pojazd – Fiata Pandę – w wyniku czego biały pojazd następnie wjechał w auto dostawcze marki Volkswagen.

Oglądając nagranie, najbardziej zaskakuje to, że przy bardzo dobrym oznakowaniu, możliwe jest popełnienie tak trywialnego błędu. Drogowcy dopięli swego stawiając ogromny znak ostrzegający o tym, że kierowcy zbliżają się do newralgicznego miejsca, w którym często dochodzi do wypadków.

Parę metrów dalej znalazły się znak ustąp pierwszeństwa przejazdu, a także czerwone, poziome linie na jezdni. Mało tego – żółtych trójkątów na tym krótkim odcinku można było naliczyć aż 3! Tego rodzaju oznakowanie zdaje się być wyjątkowo pomocne dla osób podróżujących po zmroku.

Mimo bardzo dogodnych warunków atmosferycznych, 27-letni kierowca Peugeota popełnił karygodny błąd. Na miejsce zdarzenia przyjechały odpowiednie służby, w tym policja oraz karetka pogotowia ratunkowego. Do szpitala zabrano sprawcę zdarzenia, 28-letnią kobietę z Fiata oraz 59-letniego kierowcę auta dostawczego. Droga była zablokowana przez niemalże 2 godziny.

Nic więc dziwnego, że producenci samochodów oraz poszczególne organizacje rządowe pokładają ogromne nadzieje na zmniejszenie liczby wypadków w systemach autonomicznych. Nad takim rozwiązaniem pracuje między innymi Volvo, które pragnie dołożyć wszelkich starań, by nikt w samochodach szwedzkiej marki, wyprodukowanych po 2020 roku, nie zginął.

Tym bardziej można wyczekiwać tego rodzaju rozwiązań, zważywszy na inne „niskobudżetowe” produkcje. W internecie nie brakuje filmików z niechlubnymi bohaterami doprowadzającymi do niebezpiecznych sytuacji drogowych lub wypadków. Za przykład posłużyć może filmik z kierowcą, który potrącił przechodnia i próbował go dobić, a także z osobą beztrosko zawracającą na S8 po ominięciu zjazdu.

Tagi: #Duperele