08.04.2016 06:52

325 tysięcy przedpłat na Teslę Model 3

W przeciągu tygodnia od daty pierwszej prezentacji elektrycznego auta dla mas Tesla otrzymała zamówienia na szacowaną kwotę 14 mld dolarów. Niemal 100 tysięcy osób zamówiło Model 3 zanim zaprezentowano chociażby pierwsze zdjęcie samochodu.

325 tysięcy przedpłat na Teslę Model 3
foto: materiały prasowe

Elon Musk, szef Tesli, chwali się, że to rekordowa premiera jakiegokolwiek produktu w historii. Każde z zamówień wymagało wpłaty 1000 dolarów – jak łatwo wyliczyć, w tydzień na konta firmy trafiło 325 mln dolarów. Spodziewany całkowity przychód z pierwszego tygodnia obecności Modelu 3 na rynku wynosi 14 mld dolarów.

Musk przyznał, że wyliczenie zostało przygotowane na podstawie analizy, która wyznacza średnią cenę zakupu czwartego auta producenta na 42 tysiące dolarów. Według zapowiedzi, najtańsza wersja Modelu 3 ma kosztować 35 tysięcy dolarów (tyle wynosi przeciętna kwota zakupu nowego samochodu w USA), co po odliczeniu najwyższej oferowanej dopłaty do zakupu auta elektrycznego daje cenę zdecydowanie poniżej 30 tysięcy dolarów.

Tesla chwali się, że pierwszy tydzień kwietnia 2016 roku zostanie zapamiętany jako czas, gdy samochody elektryczne stały się produktem masowym.

Sukces zaskoczył wszystkich, w tym także producenta – Elon Musk przyznał, że spodziewał się zainteresowania wynoszącego połowę liczby zgłoszonych zamówień. Tesla podkreśliła w oficjalnym komunikacie, że wynik ten został osiągnięty bez żadnych wydatków na reklamę i marketing – zainteresowanie Modelem 3 jest całkowicie oddolne, pochodzące od fanów przyjaznej środowisku motoryzacji.

Kolejki osób chcących zapłacić za rezerwację auta były bardziej imponujące, niż te wyczekujące na premierę produktów Apple.

Tak dobre wyniki sprzedażowe – przy założeniu, że klienci nie będą wycofywać się ze złożonych zamówień – postrzegane są nie tylko jako wielki sukces Tesli, ale także jako... zagrożenie dla producenta.

Model 3 ma trafić do masowej produkcji pod koniec 2017 roku, wiadomo jednak już, że przy realizowaniu aktualnych planów rozwojowych przedsiębiorstwa duża część klientów musiałaby czekać na odbiór swojego auta o rok, a nawet dwa lata dłużej.

Elon Musk potwierdził oficjalnie, że Tesla zaczęła szukać sposobów na zwiększenie mocy produkcyjnych. Nie pojawił się jeszcze komentarz do innego spostrzeżenia dokonanego przez ekspertów – dopłaty do zakupu aut elektrycznych w pełnej wysokości dotyczą pierwszych 200 tysięcy sprzedanych samochodów producenta.

Według szacunków, taśmy montażowe Tesli opuściło do tej pory około 50 000 sztuk Modelu S, Modelu X oraz Roadstera. Wartość ta ma się niemal podwoić do czasu rozpoczęcia sprzedaży Modelu 3 – duża część chętnych na to auta nie będzie więc mogła liczyć na dopłatę w pełnej wysokości (kwota dofinansowania zakupu ma być stopniowo wygaszana wraz z osiąganiem przez producenta kolejnych progów sprzedażowych).

Problemem może być także zapewnienie odpowiedniej liczby akumulatorów. Budowana przez Teslę i Panasonica Gigafactory ma co prawda zacząć dostawy jeszcze przed premierą Modelu 3 - a docelowo ma w niej powstawać więcej ogniw, niż we wszystkich innych zakładach produkcyjnych tego typu na całym świecie - jednak na osiągnięcie pełni mocy przerobowych oraz wystarczające obniżenie kosztów produkcji przyjdzie poczekać dłużej niż do 2017 roku.

Chcielibyście mieć Teslę Model 3?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #News #Tesla