27.04.2016 11:18

A4 w remoncie, a przejazd kosztuje tyle samo

I tak źle, i tak niedobrze – raz narzekamy na poruszanie się po jezdni o zniszczonej nawierzchni, a innym razem podobnie reagujemy na korki spowodowane remontem.

A4 w remoncie, a przejazd kosztuje tyle samo
foto: Tadeusz Koniarz / East News

Ta druga sytuacja może szczególnie irytować w momencie, kiedy poruszamy się po płatnym odcinku autostrady. Uiszczając opłatę, wymagamy usługi na adekwatnym do ceny poziomie. A mozolna jazda drogą, na której maksymalna dopuszczalna prędkość powinna wynosić 140 km/h to istny koszmar – nie chcemy być w to uwikłani. Raczej oczekujemy, że będziemy mogli poruszać się gdzieś w okolicach górnego limitu prędkości.

Nierzadko jednak nasze wyobrażenia zderzają się z szarą rzeczywistością. A w niej – korki i... jazda na niektórych fragmentach z prędkością porównywalną do chodu pieszego. Ciężko obok takich sytuacji przejść obojętnie, chyba że są one wynikiem zdarzeń losowych.

Możemy jednak oszczędzić sobie takich nieprzyjemności. Wystarczy omijać płatny 10-kilometrowy odcinek autostrady A4 pod Opolem, w kierunku Wrocławia. Na tym fragmencie – należącym do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – z powodu przeprowadzanych czynności remontowych ruch w obu kierunkach odbywać się będzie po tej samej stronie jezdni. Prace potrwają do 15 maja 2016.

Ponadto 4 maja 2016 rozpocznie się remont płatnego odcinka A4 Kraków-Katowice między Balicami a węzłem Rudno na jezdni w stronę Katowic – poinformował „Dziennik Gazeta Prawna”. Jednak wbrew oczekiwaniom podróżujących, mimo przeprowadzanych prac i wynikającej z niej gorszej przepustowości drogi, opłaty pozostaną niezmienione. Wszystko wynika z tego, że Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa nie ma uprawnień do narzucenia zróżnicowanych stawek za przejazd autostradami w trakcie trwania remontów.

Teoretycznie, kierowca mógłby wystosować do zarządcy dróg roszczenia, żądając zwrotu opłat i miałby realne szanse na wygraną, jednak zważywszy na czas trwania postępowania oraz dodatkowe koszty, to gra niewarta świeczki.

Swojego czasu jeden z koncesjonariuszy podczas remontów pobierał dokładnie takie same opłaty, jak w normalnych warunkach. W wyniku tego, sąd najwyższy nałożył na niego karę w wysokości 1,3 mln zł, uznając takie postępowanie za praktykę monopolistyczną. Co więcej, trudno się nie zgodzić, że remontowany fragment drogi nie do końca pokrywa się z definicją autostrady jako takiej…

W połowie kwietnia 2016 roku Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa wyraziło chęć wprowadzenia zmian w tym zakresie. Docelowo chodzi o to, by kierowcy podróżujący autostradą w trakcie trwania modernizacji, płacili wymierną sumę za usługę, z której korzystają.

Tagi: #News