29.12.2015 08:54

Audi: powstanie Q2 i nowe Q5

Mimo zakrojonej na szeroką skalę afery Dieselgate, Audi koncentruje się na rozwoju i skupia na planach inwestycyjnych, na które ma zamiar przeznaczyć 3,29 miliarda euro.

Audi: powstanie Q2 i nowe Q5
foto: materiały prasowe

Niemiecki producent samochodów – który jest własnością Volkswagena – ma zamiar wkroczyć w nowy segment małych SUV-ów z modelem Q2. Auto jest już w fazie opracowywania. Pojazd powstanie na platformie modularnej MQB i będzie mieć około 4,2 m długości. To nowy konkurent Mini Countrymana. Gama silnikowa ma być zbliżona do tej, znanej z modelu A1.

Moment obrotowy ma trafiać na przednią lub obie osie za pośrednictwem sześciobiegowej przekładni ręcznej lub automatycznej. Spodziewać się także możemy usportowionej odmiany o nazwie SQ2 oraz elektrycznej hybrydy e-tron. Q2 ma zadebiutować na targach motoryzacyjnych w Genewie w marcu 2016 roku.

Bronią na nowe BMW X3 i Mercedesa GLC ma być Q5 drugiej generacji, które powstanie na płycie MLB wykorzystywanej w Audi nowej generacji – A4 i Q7. Auto oferowane będzie z silnikami 4-cylindrowymi i „V-szóstkami”, zarówno w wariantach benzynowych, jak i wysokoprężnych. W zależności od wersji, moc będzie przekazywana na przednią lub obie osie przy współpracy z 6-biegową przekładnią ręczną lub 7-biegowym, dwusprzęgłowym automatem S-tronic.

Obecnie sprzedawane na polskim rynku Q5 można wybrać w jednej z dwóch wersji benzynowych – 2.0 4-cylindrowe TFSI o mocy 180 lub 230 KM – lub z 5 wariantów TDI. Najsłabsza jednostka wysokoprężna 2.0 wytwarza 150 KM i kosztuje od 146 840 zł. Mocniejsza odmiana o tej samej pojemności ma o 40 KM więcej.

Największym silnikiem dostępnym pod maską jest 3.0 TDI o mocy 258, 313 lub 326 KM. Te dwie ostatnie wersje oznaczone są plakietkami SQ5, co oznacza że poza potężniejszym motorem, oferują lepsze właściwości jezdne, dzięki odpowiedniemu zestrojeniu zawieszenia i układu jezdnego.

Najdroższe SQ5 Competition to wydatek od 296 500 zł. Ten SUV to także dowód na to, że wyśmienite osiągi, świetne brzmienie jednostki może iść w parze z ekonomią. W końcu turbodiesel nie jest tak „paliwożerny" jak benzynowe odpowiedniki o podobnej mocy.

Tagi: #Audi #News