04.11.2015 17:31

Bazowa Giulia trafi na rynek pod koniec 2016 roku

Alfa Romeo to marka, która jak mało która potrzebuje nowych modeli. Tyle że z najnowszą Giulią, na którą świat czekał od końca produkcji modelu 159, czyli od 2011 r., postąpiła całkowicie na przekór ustanowionym w świecie motoryzacji normom.

Bazowa Giulia trafi na rynek pod koniec 2016 roku
foto: materiały prasowe

Utarł się pewien schemat – najpierw producenci pokazują światu bazowe modele, a następnie ich mocniejsze wersje. Alfa postanowiła zrobić zupełnie na odwrót – to tak jakby najpierw zaserwować przysłowiową wisienkę, a dopiero potem sam tort.

Na Giulię z podstawowymi jednostkami trzeba będzie poczekać do targów motoryzacyjnych w Genewie.

Alfa Romeo Giulia

Przewiduje się, że pierwsze egzemplarze następcy 159-tki trafią na publiczne drogi jesienią 2016 roku. Oznacza to aż rok zwłoki względem wersji QV, którą zaprezentowano na tegorocznych targach motoryzacyjnych we Frankfurcie. Włoski producent zapewnia, że warto uzbroić się w cierpliwość, ponieważ dołożono wszelkich starań, żeby Giulia mocno odróżniała się od niemieckich konkurentów.

Krytycznie o konkurentach wypowiedział się dyrektor generalny Alfy Romeo, Harald Wester:

"

Marki premium oferują dokładnie to samo. Są zamiennikami. Jeśli przesadzam, to z pewnością dyplomatycznie mogę powiedzieć, że te auta są nudne. Nowa Alfa sprawi, że kierowca znowu znajdzie się w centrum. Po raz kolejny uczynimy kierowcę i maszynę jednością. "

Alfa Romeo Giulia jest z pewnością jednym z najbardziej przełomowych samochodów włoskiej marki. To pierwszy z ośmiu nowych modeli, które mają powstać do 2018 roku. Alfa Romeo mierzy bardzo wysoko – do końca 2018 roku chce zwiększyć roczną sprzedaż do 400 000 egzemplarzy. To tym ambitniejszy plan, zważywszy na dotychczasowe wyniki sprzedaży. W 2014 roku włoskiemu producentowi udało się znaleźć jedynie 74 000 nabywców.

Sama, 510-konna wersja QV zdążyła już wstrząsnąć całym motoryzacyjnym światem. Rodzinny sedan w topowej wersji utarł nosa wielu stritce sportowym pojazdom na długiej pętli legendarnego toru Nurburgring, ustanawiając oszałamiający czas 7 minut 39 sekund. To równie dobry wynik co te, uzyskane przez chociażby Ferrari 430 Scuderia (510 KM), Lamborghini Murcielago LP640 (640 KM), McLaren Mercedes SLR (626 KM), czy też Chevrolet Camaro ZL1 (580 KM). Jak będzie jej cena? Dowiemy się niebawem.

Mateusz Struk
Tagi: #Alfa #Motoryzacja #News