30.06.2016 12:42

Bugatti chce pobić rekord prędkości Chironem

Francuska marka powstała z myślą o tym, by tworzyć spektakularne dzieła sztuki na kołach, które będą przesuwać kolejne znane ludziom granice możliwości. W tej samej filozofii powstał Chiron.

Bugatti chce pobić rekord prędkości Chironem
foto: materiały prasowe

Zresztą, nie mogło być inaczej. W końcu Chiron – jako następca Veyrona – musiał z założenia wnosić jakąś wartość dodatnią. Nowy produkt Bugatti ma być jeszcze szybszy na prostych, w zakrętach, a przy tym oferować wysoki poziom komfortu. Producent obmyślił również plan w jaki sposób udowodnić wszystkim to, że jego najnowsze dzieło jest najlepsze, o czym wspomniał dyrektor generalny marki – Wolfgang Durheimer:

"

Spróbujemy pobić nowy rekord prędkości wśród seryjnie produkowanych samochodów. Zdaję sobie sprawę z tego, że Chiron będzie szybszy niż Veyron Super Sport, ale jeszcze nie wiemy o ile podniesie poprzeczkę. Dysponujemy kalkulacjami oraz próbami w symulatorach, niemniej to nie jest tak miarodajne – zawsze są pewne różnice. "

Warty 2,4 milionów euro samochód ma wyskalowany prędkościomierz do zawrotnej prędkości 500 km/h. Jego poprzednik w najostrzejszej wersji – Veyron Super Sport – zdołał rozpędzić się do prędkości 431 km/h w 2010. Pomimo, że w standardzie w Chironie jest zamontowany elektryczny ogranicznik prędkości, Bugatti jest przekonane, że po jego usunięciu, auto ustanowi nowy rekord.

Według zapewnień producenta, samochód w seryjnej konfiguracji jest w stanie rozwinąć prędkość bliską 465 km/h, co jednak nie jest takie oczywiste. Pojawiają się bowiem wątpliwości dotyczące tego, czy dedykowane dla tego modelu opony wytrzymają przeciążenia przy tak zawrotnych prędkościach. Co więcej, francuska marka nie wyklucza stworzenia w przyszłości odmiany Supert Sport Chirona, który naturalnie rzecz biorąc byłby jeszcze mocniejszy i szybszy.

Nie żeby ten samochód narzekał na brak mocy. Napędzany jest 8-litrową jednostką W16 wspomaganą przez 4 turbosprężarki. Dzięki temu rozwija moc 1500 KM. Mimo podobnych rozmiarów i niektórych rozwiązań, Bugatti twierdzi, że silnik wykorzystuje 95% nowych elementów w stosunku do tego, zaprojektowanego dekadę wcześniej.

Miejscem boju ma być obiekt Ehra-Lessien w Niemczech, który należy do grupy Volkswagena. Tor ma 20 kilometrów długości, przy tym najdłuższa prosta mierzy 5,4 kilometrów długości.

Wszystko zatem wskazuje na to, że francuska marka pod wodzą niemieckiego właściciela jest w pełni gotowa do tego, by ustanowić nowy rekord.

Tagi: #Bugatti #News