01.06.2017 14:37

Czy „Frog” uniknie kary więzienia?

W procesie Roberta N. znanego jako „Frog” we wtorek 30 maja 2017 roku, zeznawał biegły. Ten odpowiada za sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy drogowej, ale może uniknąć kary.

Czy „Frog” uniknie kary więzienia?
foto: MARCIN SMULCZYNSKI/ East News

Według biegłego, podczas wyścigów po ulicach Warszawy białe bmw „Froga” nie zrobiło nic co mogłoby spowodować katastrofę w ruchu lądowym za jaką jest oskarżany.

Prawie trzy lata temu, 5 czerwca 2014 roku, na warszawskich ulicach doszło do nielegalnych wyścigów białego bmw oraz grupki motocykli. Od tamtej pory toczy się proces w tej sprawie przed mokotowskim sądem. Poprzednio „Frog” został skazany za ponad setkę wykroczeń, które popełnił w trakcie szaleńczego pościgu. Sprawa jest poważna, bo N. odpowiada przed sądem za przestępstwa, za które grozi mu do ośmiu lat więzienia, a nie jak poprzednio za wykroczenia.

Czy do kary dojdzie? Nie wiadomo. Zeznania w tej sprawie złożył biegły sądowy, który stwierdził, że na filmiku nagrywanym prawdopodobnie przez samego oskarżonego nie widać podstaw do wymierzenia kary za spowodowanie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.

Zapytany przez obrońcę Roberta N. o to czy w którymkolwiek momencie filmu, jaki został opublikowany kilka miesięcy wcześniej, doszło do sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym. Ten odrzekł , że jedynym przykładem owego oskarżenia jest sytuacja z 14 lutego 2014 roku, na obwodnicy Kielc, „Frog” kierując białym mercedesem wymusił ucieczkę betonomieszarki oraz samochodu dostawczego na pobocze, umożliwiając tym sobie kontynuowanie jazdy. Prokuratura nie ma żadnych dowodów w tej sprawie, gdyż kierowców obu pojazdów nie udało się przesłuchać.

Sytuacja z wyścigu warszawskimi ulicami pokazała, że nawet w sytuacji teoretycznego zagrożenia życia istnieje domniemanie niewinności. Biegły zapytany o moment, w którym omal nie doszło do potrącenia rowerzysty stwierdził, że jest to raptem naruszenie prawa, a nie spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. Aby ta miała miejsce potrzeba minimum 10 ofiar śmiertelnych oraz zniszczenie mienia na dużą skalę. 

Proces w tej sprawie, która już ciągnie się latami, będzie miał kontynuację pod koniec czerwca 2017 roku. Jednak już wiadomo, że ta sprawa nie zamknie się do końca tego roku.

Aleksandra Kopka
Tagi: #Frog #nielegalne wyścigi