10.08.2016 09:50

Dzięki symulatorom staniesz się lepszym kierowcą

Wraz z postępem technologicznym, coraz więcej realizmu do zaoferowania mają różnego rodzaju gry.

Dzięki symulatorom staniesz się lepszym kierowcą
foto: materiały prasowe

Nie tylko pod względem graficznym coraz bardziej przypominają rzeczywistość. Ich twórcom udaje się również dopracowywać właściwości jezdne pojazdów oraz fizykę, dzięki czemu swoim zachowaniem wirtualne auta coraz bardziej przypominają te prawdziwe. Co za tym idzie, granie w symulatory przy wykorzystaniu kierownicy może sprawić, że staniesz się lepszym kierowcą. Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych przez chińską uczelnię New York University Shanghai.

Nie tylko symulatory pozytywnie wpływają na graczy, ale także gry akcji – mogą one polepszyć koordynację wzrokowo-ruchową oraz motorykę, które są niezwykle istotne podczas wykonywania wielu czynności, włącznie z prowadzeniem auta, o czym wspomniał naukowiec Li Li z New York University Shanghai, będący liderem projektu:

"

Nasze badania wykazały, że zaledwie 5 godzin gry tygodniowo w powszechnie dostępne tytuły może zaowocować poprawą umiejętności kluczowych podczas prowadzenia auta. "

Wykorzystując symulator jazdy samochodem, naukowcy porównali graczy spędzających w wirtualnym świecie co najmniej 5 godzin w tygodniu z grupą osób, którzy nie podejmowali się tego rodzaju aktywności. Po zestawieniu wyników okazało się, że tych pierwszych cechuje lepsza koordynacja wzrokowo-ruchowa oraz są oni w stanie skuteczniej wyczuć samochód.

W dalszej kolejności wykazano, że ta druga grupa po rozpoczęciu grania w symulatory jazdy oraz tytuły typu FPS, polepszyła swoje zdolności motoryczne. Jednak są także przeciwnicy głoszenia tak odważnych opinii na temat symulatorów. Jednym z nich jest jakże utytułowany Lewis Hamilton:

"

Nie korzystam z symulatorów, ponieważ uważam, że one nie są zbyt dobre na tę chwilę – wciąż pracujemy nad polepszeniem ich. Kiedy byłem w McLarenie spędzałem przed tego rodzaju grami więcej czasu. Mógłbym równie dobrze wydać 100 funtów na PlayStation i nauczyć się dokładnie tego samego. W końcu różnica między rzeczywistością a symulatorem jest ogromna. W tym drugim nie odczuwasz emocji, tylko próbujesz się zaadaptować do gry. Jeździłem po tym samym torze w rzeczywistości i w grze – prędkości są różne, w symulatorze nie odczuwasz wstrząsów, prędkości, nie masz takiego poczucia „cielesności”. "

Po stronie badaczy z pewnością mogą się opowiedzieć kierowcy, którzy rozpoczęli kariery wyścigowe dzięki programowi GT Academy, organizowanemu przez Nissana i PlayStation. 

A Wy gracie w symulatory wyścigowe?

Tagi: #News