28.04.2016 11:12

Google, Ford, Volvo i Uber przyspieszą wprowadzenie autonomicznych aut

Wiodące w swojej branży firmy ogłosiły, że stworzą koalicję działającą na rzecz samoistnie poruszających się pojazdów.

Google, Ford, Volvo i Uber przyspieszą wprowadzenie autonomicznych aut
foto: materiały prasowe

„The Self-Driving Coalition For Safer Streets” ma zamiar przeforsować prawo zezwalające na wprowadzenie samochodów wykorzystujących technologię autonomiczną na drogi publiczne. W tym celu podejmą współpracę z ustawodawcami i urzędnikami, przekonując o tym jak bezpieczne i korzystne z perspektywy społeczeństwa są samoistnie poruszające się samochody.

O randze tego przedsięwzięcia, świadczy udział tak poważnych graczy jak Google, Ford, Volvo, Uber i Lyft. Ponadto były szef NHTSA (National Highway Traffic Safety Administration) – David Strickland – pełni rolę doradcy i rzecznika nowo uformowanej grupy, w pełni popierając inicjatywę:

"

Ludzie oczekują klarownych zasad obowiązujących na drogach, które pomogą autonomicznym autom poruszać się po nich. Firmy zaangażowane w ten projekt chcą zadbać o bezpieczeństwo. Zapewniam, że nikt nie chce obrać drogi na skróty. Dołożone zostaną wszelkie starania, by zminimalizować ryzyko wystąpienia błędów do minimum. "

Ponadto Strickland, który również doradzał Google w kwestiach autonomicznych pojazdów, wspomniał o tym, że koalicja jest grupą z przesłaniem, a nie jakąś organizacją lobbującą władze z myślą wyłącznie o własnych interesach.

Z kolei Ford w swoim oświadczeniu zaznaczył, że nowa grupa ma zamiar ściśle współpracować, wspierając uregulowanie kwestii związanych z wdrożeniem autonomicznych pojazdów do użytku publicznego.

NHTSA uważa, że sztuczna inteligencja prowadząca autonomiczny samochód Google jest z perspektywy prawa uznawana za kierowce. To zaś oznacza, że tego typu technologia przyszłości dostała zielone światło. Świadczą o tym także opracowywane wytyczne dla aut autonomicznych, które mają być gotowe już w lipcu 2016 roku.

Jednak nie jest tak różowo jakby mogło się wydawać... W międzyczasie Kalifornia zaproponowała, by zakazać poruszania się pojazdami, które nie mają kierownicy, pedałów, a kierowca nie posiada prawa jazdy. Wszystko to w myśl możliwości przejęcia przez człowieka kontroli nad pojazdem w razie wystąpienia niespodziewanych okoliczności.

Przy czym Szwedom zależy na tak szybkim wprowadzeniu aut autonomicznych przez wzgląd na własny plan zakładający, że żaden pasażer Volvo wyprodukowanego po 2020 roku nie zginie w tym pojeździe. Dlatego też ta marka bardzo intensywnie pracuje nad tego typu technologią. Już w 2017 roku ma się rozpocząć program pt. „Drive Me London”, dzięki któremu wybrane rodziny będą mogły poruszać się autonomicznymi Volvo po publicznych drogach. Podobnym programem mają zostać objęte Chiny. O tym jak ta inicjatywa jest ważna wspomniał dyrektor generalny Volvo – Hakan Samuelsson:

"

Istnieje wiele korzyści wynikających z poruszania się autonomicznymi pojazdami. I to właśnie z myślą o nich władze wszystkich krajów powinny zadbać o wprowadzenie przepisów oraz wybudowanie odpowiedniej infrastruktury, dzięki którym poruszające się samoistnie auta mogłyby zostać wprowadzone do obiegu. Trzeba mieć na uwadze, że producenci samochodów nie poradzą sobie z tym sami. Potrzebujemy wsparcia rządu. "

Już teraz zaobserwowano ogromną poprawę bezpieczeństwa dzięki autom wyposażonym w system samoistnego hamowania.

Tagi: #Ford #News #Volvo