03.02.2016 10:56

Google symuluje 4,8 mln km autonomicznej jazdy dziennie

Obecnie trwa wyścig zbrojeń między producentami samochodów. Chcą oni jako pierwsi opracować w pełni niezależne autonomiczne auta dopuszczone do ruchu publicznego na wszystkich drogach świata...

Google symuluje 4,8 mln km autonomicznej jazdy dziennie
foto: kadr z wideo

Google intensywnie pracuje nad nowoczesną technologią. Każdego dnia prototypowy pojazd tego giganta pokonuje 3 miliony wirtualnych mil w symulatorze (4,8 milionów kilometrów). A najlepsze jest to, że wraz z przejechaniem każdej pojedynczej mili, auto uczy się czegoś nowego.

W ten sposób system przetwarza ogromną ilość danych, dzięki którym wie jak poprawnie zachowywać się na drodze w wirtualnym świecie. Co godzinę pokonuje pięciokrotność dystansu potrzebnego na przejechanie kuli ziemskiej wszerz.

Amerykański gigant dostrzega zatem w autonomicznych samochodach ogromną szansę na zyski. Inwestuje ogromne pieniądze w rozwój tego typu technologii. Na przestrzeni 6 lat jego pojazdy pokonały na prawdziwych drogach ponad 1,4 milionów kilometrów.

I wciąż auta Google jeżdżą po drogach w Mountain View, Kalifornii, Austin i Teksasie. Łącznie jest ich aż 55, z czego 22 z nich to Lexusy RX 450h. Całą resztę stanowią ich własne prototypy. W cyklu tygodniowym pokonują one średnio od 10 000 do 15 000 mil.

Przedstawicielstwo Google przybliżyło pracę za kulisami ze sztuczną inteligencją:

"

Jedną z zalet uczenia komputerów czynności prowadzenia jest ich świetna zdolność do zapamiętywania. W naszym symulatorze byliśmy w stanie odwołać się do milionów przejechanych już mil, odtwarzając je ponownie po zaktualizowaniu systemu. Na przykład, zmodyfikowaliśmy pokonywanie lewoskrętów na skrzyżowaniach – tak żeby nasi pasażerowie czuli się bezpieczniej – poprzez ingerencję w oprogramowanie, które lepiej dostosowuje kąt skrętu podczas podróży. Aby upewnić się, że wszystko będzie działać zgodnie z planem, odtworzyliśmy wirtualnie całą historię jazdy z 2 milionów mil po wprowadzeniu nowego wzoru pokonywania zakrętów, tak aby upewnić się że samochód nie tylko będzie lepiej prowadzić, ale także będzie sprawiać lepsze ogólne wrażenie podczas podróży. "

Przy pracy nad tak zaawansowaną technologią producenci w fazie testów nie mogą pozwolić sobie na duży margines błędu. Sam system zaprojektowano tak, aby pomagał on w wykrywaniu problemów, które się pojawiły.

Zatem za każdym razem, gdy kierowca testowy zostanie zmuszony do przejęcia kontroli nad pojazdem, Google notuje te informacje. Następnie odtwarza dany scenariusz, aby dowiedzieć się jak samochód zareagowałby, pozostając w trybie autonomicznym. Inżynierowie w ten sposób starają się nauczyć auto lepszej adaptacji w bardziej skomplikowanych sytuacjach.

Tagi: #News