08.04.2016 10:01

Japończyk pobił rekord Polaka w najszybszym drifcie

Jeżdżenie kontrolowanymi poślizgami od zawsze było specjalnością mieszkańców kraju Kwitnącej Wiśni. Jednak to Polak – Jakub Przygoński – przez trzy lata cieszył się tytułem Guinnessa. Aż do teraz…

Japończyk pobił rekord Polaka w najszybszym drifcie
foto: materiały prasowe

Za kierownicą specjalnie przygotowanego wyczynowego Nissana GT-Ra zasiadł Masato Kawabata – Japoński król driftu. W stosunku do seryjnego modelu, moc jego samochodu zwiększono do 1380 KM oraz zmieniono rodzaj napędu na tylny.

Zmodyfikowany przez firmę GReddy Trust pojazd przetestowano najpierw na japońskim torze Fuji Speedway, a następnie zabrano go na lotnisko w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – Fujairah International Airport. Wybrano to miejsce ze względu na 3-kilometrowy pas startowy. Masato udało się wprowadzić GT-Ra w kontrolowany poślizg przy prędkości 304,96 km/h, osiągając kąt skrętu przednich kół 30 stopni.

To już 5. rekord w księdze Guinnessa osiągnięty w Nissanie. Zespół GReddy Trust miał mniej niż tydzień na przygotowania do pobicia rekordu. Za cel postawili sobie przekroczenie magicznej bariery 300 km/h. Podczas oficjalnej próby tunerów wspierał sam Nissan i ekipa Prodrift Academy UAE.

Poprzedni rekord został ustanowiony przez Jakuba Przygońskiego w wyczynowej Toyocie GT86. Dokładnie 3 września 2013 roku w Białej Podlaskiej nasz rodak utrzymał auto w kontrolowanym poślizgu przy prędkości 217,97 km/h. Swój manewr Przygoński rozpoczął mając na liczniku 256 km/h. Jego samochód także odpowiednio przystosowano do podjęcia tego wyzwania – w stosunku do bazowej odmiany zwiększono moc z 200 do ponad 1000 KM.

Co ciekawe, Toyota GT86 to auto, którym Harald Muller na terenie Turcji dokonał innego spektakularnego osiągnięcia, przejeżdżając dystans 144,126 km driftując bez przerwy. Sama próba odbyła się 15 lipca 2014 roku. Pokonał on 612 okrążeń o długości 235,5 metra, co zajęło mu 2 godziny, 25 minut i 18 sekund. Ze względu na nadmierne zużycie opon podczas jazdy poślizgami, nawierzchnia toru została pokryta taflą wody.

Tagi: #News #Nissan