02.03.2016 21:06

Maserati Levante – nowy gracz w klasie premium

Aby liczyć się w statystykach sprzedaży, trzeba mieć w ofercie SUV-a. Lekcję z uterenowionych aut odrobiło Maserati, które właśnie zaprezentowało luksusowy model o nazwie Levante.

Maserati Levante – nowy gracz w klasie premium
foto: materiały prasowe

SUV to podstawa sprzedaży. Nawet Porsche, w przypadku którego premiera Cayenne lata temu była odczytywana jako samobójstwo wizerunkowe, żyje obecnie z modeli uterenowionych (Macan i Cayenne). W 2015 roku w Europie na 68 218 sprzedanych sztuk Porsche, 41 129 egzemplarze stanowiły SUV-y.

Pierwszą przymiarkę do auta pseudoterenowego Maserati uczyniło już w 2003 r., kiedy to na wystawie motoryzacyjnej w Detroit pokazało koncepcyjnego Kubanga. Przez lata podobny model nie wchodził do produkcji, ale dopiero prototyp SUV-a o takiej samej nazwie, zaprezentowany 8 lat później, zwrócił uwagę świata na to, że Maserati szykuje model tego typu.

Nowe auto nosi nazwę od ciepłego wiatru znad morza śródziemnego, a jego produkcja rozpoczęła się w poniedziałek 29 lutego 2016 roku w turyńskiej fabryce marki. Auto na rynku ma konkurować m.in. ze wspomnianym już Porsche Cayenne, a także z BMW X5 i X6 czy Mercedesami GLE i GLE Coupe. Włosi wymiarów samochodu wprawdzie jeszcze nie podali, ani tym bardziej prześwitu czy kątów natarcia, zejścia i rampowego, ale na dzień dzisiejszy, na pewno z punktu widzenia przeciętnego użytkownika SUV-ów, istotny jest fakt, że Levante wyróżnia się rozkładem mas pomiędzy osie wynoszącym 50:50. Imponuje także współczynnik oporu powietrza – 0,31 Cx. 

Auto zostało opracowane na platformie konstrukcyjnej stosowanej już w limuzynach Ghibli i Quattroporte. Dzieli z nimi również silniki. Są to 3-litrowe, podwójnie doładowane V6 o mocach 350 lub 430 koni mechanicznych. Oba współpracują z 8-stopniowymi przekładniami automatycznymi, z których siła napędowe jest kierowana do czterech kół.

Z pierwszym z nich Maserati rozpędza się do 100 km/h w 6 s i pojedzie z prędkością maksymalną 251 km/h. Średnie zużycie paliwa określane jest na poziomie 10,7 l/100 km. Mocniejszy wariant do prędkości trzycyfrowej przenosi włoskiego SUV-a w czasie zaledwie 5,2 s, rozpędza do 264 km/h i „wypija” średnio 10,9 l benzyny na każde 100 km.

Levante oferowane jest również z 275-konnym turbodieslem V6, który zadowala się jedynie 7,2 l oleju napędowego na 100 km. Osiągi auta z tym silnikiem są absolutnie wystarczające – 6,9 s od 0 do 100 km/h i 230 km/h. Także tutaj moment obrotowy trafia do 4 kół poprzez 8-biegowy automat. Zapewne będzie to najczęściej wybierana przez klientów odmiana, zważywszy na preferencje właścicieli crossoverów.

Oczywiście, jak na współczesne auto przystało, Maserati nie stosuje żadnej taryfy ulgowej w temacie bezpieczeństwa. Wśród systemów wspomagających kierowcę znajdziemy więc aktywny tempomat, ostrzeganie przed kolizją czołową z funkcją automatycznego hamowania, asystentów pasa ruchu i martwego pola, czy też kamerę (360 stopni), przekazującą widok dookoła samochodu.

Maserati obiecuje, że Levante będzie perfekcyjnie łączyć stabilność jazdy z wysokim komfortem. Za to pierwsze odpowiada skomplikowany układ zawieszenia, wykorzystujący podwójne wahacze z przodu i system wielowahaczowy tylnej osi, przy której standardowo pracuje sportowy mechanizm różnicowy o zwiększonym tarciu wewnętrznym. To drugie spoczywa zaś w „rękach” adaptacyjnego zawieszenia pneumatycznego z możliwością wyboru jednego z pięciu poziomów wysokości. Według Włochów najwyższe ustawienie zapewnia wyjątkowe właściwości terenowe (przypomnijmy, że Maserati należy do koncernu Fiat Chrysler Automobiles, będącego właścicielem Jeepa), a najniższe – typowe dla Maserati, sportowe prowadzenie.

W kabinie panuje przepych znany z innych modeli tego wytwórcy. W opcjonalny wyposażeniu oferowana jest skóra pochodząca od Ermenegildo Zegny. System multimedialny, korzystający z 8,4-calowego ekranu, w stosunku do reszty Maserati został całkowicie zmodyfikowany i otrzymał nowe funkcje. Do jego obsługi służy pokrętło na tunelu środkowym.

Polskich cen Levante jeszcze nie znamy, natomiast auto jest już oferowane na rynku szwajcarskim, gdzie podstawową wersję wyceniono na 75 900 tamtejszych franków, co w przeliczeniu na naszą walutę daje kwotę 303 600 zł (po kursie 4 zł za 1 franka szwajcarskiego).

Tagi: #Maserati #News