28.06.2016 10:31

Podniosą opłaty na A1, by upłynnić ruch

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa osiągnęło porozumienie z koncesjonariuszami autostrad A1 i A4, dzięki któremu podejmowane będą działania mające na celu rozładowywanie zatorów.

Podniosą opłaty na A1, by upłynnić ruch
foto: Piotr Krzyżanowski / East News

W okresie Światowych Dni Młodzieży (26-31 lipca 2016) na autostradzie A4 Katowice-Kraków przewidziane zostało – w razie wystąpienia krytycznej sytuacji, tj. szczególnie wysokiego natężenia ruchu pojazdów – otwarcie bramek. W ramach postanowienia możliwe ma być elastyczne i bieżące reagowanie na sytuacje na autostradzie, tak by zachować jak najlepszą płynność ruchu, przy jednoczesnym nieobciążaniu budżetu państwa, o czym wspomniał Andrzej Adamczyk, minister Infrastruktury i Budownictwa:

"

Udało się osiągnąć porozumienie pomiędzy Ministerstwem a koncesjonariuszami autostrad A1 i A4. Przyjęto zasady rozładowywania zatorów, które mogłyby wpływać na zdrowie, bezpieczeństwo lub zagrażać życiu podróżnych. "

Z kolei koncesjonariusz A1 – spółka GTC – na mocy porozumienia podjął decyzję o możliwym tymczasowym otwarciu bramek zjazdowych w punktach poboru opłat na odcinku Gdańsk-Toruń, wyłącznie w przypadku wystąpień nadmiernych utrudnień w ruchu. O tym kiedy zostaną podniesione szlabany zadecyduje operator – wszystko w zależności od sytuacji na bramkach na punktach poboru opłat.

Jednak w zminimalizowaniu szansy na wystąpienie takich okoliczności pomóc ma rozwiązanie zwiększające przepustowość punktów poboru opłat. Nie tylko zapewniona zostanie pełna obsada wszystkich stanowisk inkasenckich, ale także ma być zaokrąglona stawka opłaty za przejazd pełnym odcinkiem z 29,90 złotych do 30 złotych.

Wszystko w myśl zasady, że 10 groszy przy takiej sumie to jest jedynie mały ułamek całej kwoty, natomiast zwiększa się jakość świadczonej usługi. Jak wynika z wyliczeń, czas obsługi ma się skrócić o 10%. Według zapewnień resortu, zysk z samej podwyżki jest znikomy – mowa o około 5000 złotych w ciągu samego weekendu.

Niektórzy złośliwie twierdzą, że lepiej byłoby zmniejszyć kwotę do 20 złotych lub podnieść do 50 złotych, bo nie ma banknotu 30-złotowego.

Treść porozumienia została ostatecznie uzgodniona przez obie strony – dokument czeka na podpisanie.

Co sądzicie o tych zmianach?

Tagi: #Duperele