15.04.2016 09:34

Policja kończy z „łapankami” w celu zasilania budżetu

Wszedł w życie nowy regulamin Komendy Głównej Policji, zakładający utworzenie Biura Prewencji i Ruchu Drogowego, które będzie nadzorować pracę drogówki.

Policja kończy z „łapankami” w celu zasilania budżetu
foto: Stanisław Kowalczuk / East News

Zmiany te mają wpłynąć na istotną poprawę bezpieczeństwa na drogach. Dotychczas w dużym stopniu działania funkcjonariuszy miały na celu niekoniecznie wpłynięcie na polepszenie niechlubnych statystyk wypadków, tylko po prostu zasilenie budżetu – o czym wspomniał wiceszef MSWiA, Jarosław Zieliński w rozmowie z Radio ZET:

"

Łapanek, wyskakiwania zza budynków i zarośli już nie będzie. To było bezsensowne podejście. Policji nie chodzi teraz o to, by za wszelką cenę obywatele płacili mandaty, tak jak było przedtem, za rządów poprzedniej koalicji PO-PSL. Wtedy fotoradary tak rozstawiano – w miejscach często przypadkowych – aby łapać kierowców, żeby płacili mandaty do budżetu. Chodzi o to, żeby było bezpiecznej, a nie, żeby było represyjnie. "

Może to oznaczać, że zmniejszy się liczba przypadków, w których policjanci rozstawiają się w miejscach, gdzie poza szarym polem, długą, równą i szeroką prostą, niczego nie ma. W końcu na mapie polski istnieje wiele punktów, w których nadmiernie często dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń. Ponadto nieciężko oprzeć się wrażeniu, że najczęściej wręczane są mandaty za przekroczenie prędkości. Znacznie rzadziej egzekwuje się popełnianie innych wykroczeń naruszających przepisy ruchu drogowego.

A kierowcy mają swoje za uszami – wielokrotnie ignorują obowiązek zapinania pasów podczas jazdy oraz nakaz zatrzymania się np. przed znakiem stop lub zieloną strzałką, zapominają włączać świateł, rozmawiają przez telefon komórkowy, wyprzedzają w miejscach niedozwolonych, nie ustępują pierwszeństwa, prowadzą pod wpływem niedozwolonych substancji, bez odpowiednich uprawnień, czy też omijają pojazd jadący w tym samym kierunku, który zatrzymał się w celu przepuszczenia pieszego. Rzeszy się także agresja drogowa. Do internetu co jakiś czas wyciekają filmiki, na których uwieczniono lekkomyślne zachowanie prowadzących pojazdy mechaniczne.

Mogłoby się zdawać, że zmiany już poszły w dobrym kierunku zważywszy na przeprowadzone w 2016 roku akcje wymierzone w osoby niekorzystające lub niewłaściwie używające kierunkowskazów oraz kierowców blokujących lewy pas ruchu. Jednak chodzi przede wszystkim o działania długoterminowe, a nie pojedyncze czynności.

MSWiA zapowiedziało również, że fotoradary będą rozstawiane wyłącznie w tych miejscach, w których rzeczywiście mogą wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa. Ponadto Inspekcja Ruchu Drogowego zostanie zlikwidowana, a jej szeregi wzmocnią drogówkę.

Wierzycie w zmiany, które zapowiedziano, czy sądzicie, że to pic na wodę?

Tagi: #News