28.02.2017 09:57

Ranking awaryjności ADAC za rok 2016

Pracownicy pomocy drogowej podsumowali rok 2016, w którym musieli na prośbę zmotoryzowanych interweniować aż 4 081 582 razy. To o 2,5% częściej niż w 2015.

foto: rafmarmoto.pl

Najczęściej zawodziły akumulator lub silnik. Naturalnie rzecz biorąc właściciele starszych aut wzywali pomoc drogową znacznie częściej. Co za tym idzie – najmniej awaryjne okazały się auta w wieku do 5 lat, przy czym nawet i tutaj starsze oznaczały bardziej kłopotliwe. Obrazuje to zestawienie, w którym wyszczególniono samochody kolejno o rok starsze od poprzedzających, uwzględniając częstotliwość z jaką ich kierowcy wzywali pomoc drogową: 0,7% (pojazdy do 12 miesięcy), 1,3%, 1,6%, 2% i 2,7% (pojazdy liczące od 4 do 5 lat).

Szansa na to, że auto zostanie unieruchomione w trasie wraz z każdym kolejnym rokiem eksploatacji wzrasta, nawet do 7,6% w przypadku 14-letnich samochodów. Nieznacznie lepiej sytuacja wygląda wśród właścicieli pojazdów 10-letnich, gdzie pomoc drogową wzywa średnio 6% użytkowników. Zdaniem ekspertów, kierowcy podróżujący autami starszymi niż 14-letnie rzadziej odzywają się do służb, co wynika z niechęci do generowania dodatkowych kosztów, szczególnie zważywszy na niewielką wartość auta.

Przy okazji specjaliści z ADAC ujawnili najbardziej i najmniej awaryjne modele w poszczególnych klasach. Spośród aut miejskich (segment A) po „ciemnej stronie mocy” znalazły się Fiat 500, Fiat Panda i Smart Fortwo, a po jasnej – Toyota Aygo, Volkswagen Fox i Opel Agila. W grupie małych samochodów (segment B) wyróżniono Fiata Punto, Hyundaia i20, Peugeoty 206, 206+ i 207, przysparzające najwięcej kłopotów. Najmniej wadliwe okazały się Mitsubishi Colt, Toyota Yaris i Mazda 2.

Spośród kompaktów (segment C) najgorzej wypadły Opel Zafira, Renault Kangoo, Peugeot 308 i Ford Kuga, które znalazły się po przeciwnej skali w stosunku do BMW serii 1, X1, Toyoty Auris oraz Mercedesów klasy A i B.

W rozszerzonym segmencie D niewdzięczne okazały się Fordy Mondeo i S-Max, Opel Insignia, a także Volkswagen Sharan. Najrzadziej pomoc drogową wzywali właściciele Audi A4, A5, Q5, BMW serii 3, X3, a także Mercedesy klasy C, GLK i SLK.

Pluć sobie w brodę ze względu na felerny wybór mogli także użytkownicy Mercedesa klasy E i Skody Superb (segment E). W przypadku właścicieli Audi A6 i BMW serii 5 bardziej stosowne byłoby poklepanie siebie po ramieniu ze względu na trafną decyzję, na co wskazuje raport awaryjności ADAC.

Firmy transportowe szerokim łukiem powinny omijać Fiaty Ducato i Fordy Transity, w miejsce których do pracy najlepiej byłoby zatrudnić Volkswagena Transportera lub Mercedesa Vito.

Co ciekawe, raport niezawodności opublikowała również firma J.D. Power, która po raz 28 w historii przeprowadziła badania na rynku amerykańskim, uwzględniając przy tym średnią liczbę usterek na 100 egzemplarzy. Listę z najmniejszą wartością otwiera Lexus i Porsche, a zamyka Fiat. Referencyjna średnia wyniosła 156 defektów na 100 modeli:

  1. Lexus (110)
  2. Porsche (110)
  3. Toyota (123)
  4. Buick (126)
  5. Mercedes-Benz (131)
  6. Hyundai (133)
  7. BMW (139)
  8. Chevrolet (142)
  9.  Honda (143)
  10. Jaguar (144)
  11. KIA (148)
  12. Lincoln (150)
  13. MINI (150)
  14. GMC (151)
  15. Cadillac (152)
  16. Audi (153)
  17. Volvo (154)
  18. Chrysler (159)
  19. Subaru (164)
  20. Volkswagen (164)
  21. Mazda (166)
  22. Acura (167)
  23. Nissan (170)
  24. Land Rover (178)
  25. Mitsubishi (182)
  26. Ford (183)
  27. RAM (183)
  28. Dodge (187)
  29. Infiniti (203)
  30. Jeep (209)
  31. Fiat (298)

Źródłem wiedzy mogą być również dane DEKRY, a także GTU.

Tagi: #News