17.03.2017 09:47

Renault oszukiwało klientów przez 25 lat

Wszystko wskazuje na to, że z Japonii do Francji jest rzut beretem – przynajmniej pod względem mentalności. Otóż, Renault, zupełnie jak Mitsubishi, również oszukiwało od 25 lat w kwestii emisji spalin.

Renault oszukiwało klientów przez 25 lat
foto: materiały prasowe

To najnowsze wieści z Francji – wynik działań organizacji rządowych, które wkroczyły do siedziby marki motoryzacyjnej. Dodatkowo okazało się, że dyrektor generalny – Carlos Ghosn – był świadomy podejmowanego przez firmę ryzyka. Renault wykorzystywało urządzenia podobne do tych, znanych z Volkswagenów, które pozwalały sprostać wyśrubowanym normom emisji spalin.

O ile w laboratoryjnych warunkach samochody zdawały egzaminy, o tyle w rzeczywistości już nie. Świadczy o tym chociażby fakt, że Renault Clio oraz Captur emitowały trzykrotnie więcej niebezpiecznych substancji do atmosfery, gdy tylko wyjechały na publiczne drogi. Mało tego – o procederze wiedzieli również pozostali czołowi gracze francuskiej firmy, w tym członkowie zarządu.

Najnowsze doniesienia z pewnością wpłyną na los Renault. Można spodziewać się, że osoby odpowiedzialne za to całe zamieszanie zostaną pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Przy czym przedsiębiorstwa stosujące podobne praktyki reagują na wszelkie oskarżenia pod ich adresami jednogłośnie, twierdząc, że wykorzystywane w ich pojazdach urządzenia były legalne i niezbędne dla zapewnienia ochrony i bezpieczeństwa silników.

Afera Renault przypomina o tej, w którą uwikłane jest Mitsubishi. Wszystko rozpoczęło się od tego, że Nissan przeanalizował dane zużycia paliwa poszczególnych modeli, stwierdzając spore odchylenia od deklarowanych wartości. Następnie jej przedstawiciele zwrócili się z wątpliwościami do firmy Mitsubishi, która wyprodukowała 468 000 modeli Dayza sprzedawanych pod banderą Nissana.

Od tamtej pory zaczął się wręcz walić grunt pod nogami Mitsubishi. Odkryto bowiem, że dotkniętych tym problemem jest więcej modeli. Do gry wkroczyła także niezależna komisja śledcza. Uprzedzając więc rezultaty jej prac, prezes Mitsubishi Motors – Tetsuro Aikawa – przyznał, że od 1991 roku firma stosowała niezgodne z przepisami metody pomiaru zużycia paliwa.

Czujecie się oszukani?

Tagi: #News #Renault