24.08.2016 13:51

Tesla Model S niedorzecznie szybsza

Zapnijcie pasy – nowa wersja rodzinnego auta Tesli przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,5 sekundy. Dzięki akumulatorom o pojemności 100 kWh zwiększył się także zasięg – Model S może teraz pokonać na jednym ładowaniu ponad 600 km.

Tesla Model S niedorzecznie szybsza
foto: materiały prasowe

Tesla chwali się, że Model S P100D jest najszybciej przyspieszającym samochodem produkowanym seryjnie w historii. Amerykanie co prawda w następnym zdaniu przyznają, że Ferrari LaFerrari i Porsche 918 rozpędzają się szybciej, bronią jednak swojego punktu widzenia mówiąc o bardzo ograniczonej dostępności tych hipersamochodów.

2,5 sekundy do 100 km/h (a właściwie 96 km/h, gdyż amerykański producent chwali się osiągami od 0 do 60 mil na godzinę) osiągane jest przez model wyposażony w 2 silniki elektryczne o łącznej mocy 691 koni mechanicznych oraz obsługujący tryb Ludicrous. Cena takiego auta elektrycznego rozpoczyna się od 134 500 dolarów. Lepsze przyspieszenie to nie jedyne usprawnienie w stosunku do poprzednika.

Zwiększona pojemność akumulatorów – wcześniej producent oferował auta z bateriami przechowującymi 90 kWh energii – zaowocowało poprawieniem zasięgu elektrycznego samochodu. Tesla Model S P100D może według deklaracji producenta na jednym ładowaniu przejechać 613 km (test NEDC).

Nowa wersja Modelu S zapewne przyczyni się do powstania jeszcze większej liczby filmów dokumentujących pojedynki ze sportowymi autami wyposażonymi w silniki spalinowe. W znakomitej większości przypadków górą jest samochód elektryczny.

Nowe akumulatory trafiły także do Modelu X, który z kolei w wersji P100D określany jest jako najszybszy SUV na świecie – sprint ze startu zatrzymanego do 100 km/h ma w nim trwać 2,9 sekundy. Wymiary i ciężar tego auta sprawiają, że oferowany zasięg jest zauważalnie niższy – aczkolwiek w dalszym ciągu robiący duże wrażenie.

Tesla Model X z akumulatorem 100 kWh ma pokonywać na jednym ładowaniu dystans 542 km (także według testu NEDC). Ceny zmodyfikowanego modelu rozpoczynają się od 135 500 dolarów.

Tesla szacuje, że każdego roku powinno udawać się zwiększać pojemność akumulatorów – i w związku z tym zasięg samochodów elektrycznych – o około 10-15%. Pierwsze Modele S, wprowadzone do sprzedaży w 2012 roku, oferowały baterie przechowujące 60 kWh.

Nowa wersja Modelu S trafi do pierwszych klientów we wrześniu 2016 roku.

Jak podkreśla producent, kupując jego samochody w droższych wersjach przyczynia się do finansowania powstawania Modelu 3 auta elektrycznego, które ma być w zasięgu finansowym większości klientów, oferując przy tym dobre osiągi (mówi się o sprincie 0-100 km/h poniżej 6 sekund).

Wolicie auta elektryczne, czy spalinowe?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #News