31.12.2015 13:53

Turecki sposób na oblodzone drogi

Naukowcy z Uniwersytetu Koc w Stambule w Turcji opracowują nowy typ budulca dla dróg, który zawiera w sobie mrówczan potasu. Ma on przeciwdziałać powstawaniu oblodzenia.

Turecki sposób na oblodzone drogi
foto: materiały prasowe

Możliwe, że nowoczesna technologia doprowadzi nas do punktu, w którym wielkie pojazdy wysypujące sól na drogi przejdą do lamusa. W końcu nie ma nic gorszego dla kierowcy niż prowadzenie auta po skrajnie śliskiej nawierzchni, szczególnie jeśli mowa o tzw. „czarnym lodzie”.

Obecnie lokalne władze w Turcji zobligowane są do odpowiedniej konserwacji dróg, na co składa się między innymi przeciwdziałanie powstawaniu oblodzenia na jezdni. Specjalnie przeznaczone do tego pojazdy rozpraszają sól wzdłuż trasy, ale ta łatwo może zostać rozproszona przez deszcz, neutralizując jej działanie.

Nowy system mógłby znacząco poprawić bezpieczeństwo na drogach. Pożądanym efektem „ubocznym” innowacyjnego rozwiązania ma być polepszenie trwałości dróg – zwiększy się odporność na powstawanie dziur i pęknięć wskutek mrozów. Cały sekret tkwi w dodaniu mrówczanu potasu do bitumenu, który jest jednym ze składników asfaltu. To bardzo przyjazne dla środowiska naturalnego rozwiązanie. Całość wzbogacono również o wodoodporny polimer, ułatwiający odprowadzanie wody, co też redukuje ryzyko powstania lodu na jezdni.

Dzięki temu jazda podczas mrozów będzie znacznie bezpieczniejsza. Skorzystają na tym rozwiązaniu także podwozia samochodów, które nie będą atakowane przez żrącą sól. Turcy uważają, że to optymalny sposób na poradzenie sobie z tym problemem.

A może drogi z plastiku?

Na alternatywne rozwiązanie wszelkich problemów drogowych wpadła firma VolkerWessels z Holandii, która chce żeby recyklingowany plastik posłużył jako budulec dróg przyszłości. Koncepcja na pierwszy rzut oka wydaje się być kompletnie oderwana od rzeczywistości – niczym z filmu z gatunku science fiction. Czas instalacji ma być znacznie krótszy, żywotność trzy razy dłuższa, a przy tym potrzeba ich konserwacji zredukowana do minimum.

Plastikowe drogi zredukowałyby koszt kładzenia nawierzchni oraz poziom emitowanych przy tym zanieczyszczeń. Ponadto wygospodarowano wewnątrz tej konstrukcji miejsce na instalacje sanitarne i elektryczne, np. pętle czujników ruchu, połączenia dla słupów oświetleniowych, urządzenia pomiarowe, instalacje ogrzewające drogi lub generujące energię dla samochodów elektrycznych. 

Holendrzy zapewniają, że takie rozwiązanie także zmniejsza podatność nawierzchni na czynniki atmosferyczne – plastikowym drogom niestraszne są temperatury wahające się od -40 do 80 stopni Celsjusza. Mniejsza liczba konserwacji ma zredukować korki i objazdy. 

Który sposób na oblodzone drogi jest według Was jest lepszy?

Tagi: #News