05.08.2016 12:18

W 2020 ma być więcej stacji elektrycznych od benzynowych

Zdaniem Nissana już wkrótce czeka nas rewolucja. Wszystko zacznie się w Wielkiej Brytanii.

W 2020 ma być więcej stacji elektrycznych od benzynowych
foto: kadr z wideo

Japoński producent samochodów twierdzi, że właśnie na wyspach w 2020 roku liczba stacji elektrycznych przewyższy liczbę tych benzynowych. Przewidywania oparto o raport, z którego wynika, że w latach 70. było 37 539 tego typu punktów na mapach Wielkiej Brytanii, przy czym w 2015 zmniejszyła się ich liczebność do zaledwie 8 472. Zatem pod warunkiem, że tendencja się utrzyma, w 2020 pozostanie ich jedynie 7870.

Dla kontrastu liczba stacji przeznaczonych dla pojazdów elektrycznych zwiększyła się z kilkuset w 2011, do kilku tysięcy, przy czym do końca roku ma ich być 4100. Idąc za ciosem, do 2020 powstanie około 7900. Producent zaznacza, że zdecydowana większość z nich była jedynie dodatkiem dla np. sklepów. Część z nich zniknęła z rynku, bo nie przynosiły wystarczających zysków lub z innych powodów, np. emerytury właściciela lub śmierci, bądź chęci zmiany. Sporo także zostało sprzedanych z myślą o innym zagospodarowaniu przestrzeni.

Jednak niezależnie od tego, czy Nissana spekulacje będą miały pokrycie w rzeczywistości – w odniesieniu do 2020 – za pewnik można uznać, że to, co sugerują, nastąpi prędzej czy później. Technologia wciąż idzie naprzód, producenci sukcesywnie eliminują kolejne bolączki modeli elektrycznych, w tym skracają czas ładowania baterii, zwiększając jednocześnie ich pojemność. Co za tym idzie – ludzie coraz chętniej przesiadają się na auta z alternatywnymi napędami. I nie ma co się dziwić. Z posiadaniem samochodu elektrycznego wiąże się bowiem wiele korzyści.

W dodatku wielokrotnie programy rządowe wspierają finansowanie tego typu pojazdów lub oferują dodatkowe ulgi oraz przywileje, co także potwierdzają słowa dyrektora Nissana ds. aut elektrycznych w Nissanie, Edwarda Jonesa:

"

Sprzedaż „elektryków” idzie w górę, zwiększa się również tempo rozwoju infrastruktury, co otwiera drogę kolejnym klientom. Wystarczy połączyć ten fakt wraz z postępem technologicznym, wydajniejszymi bateriami i można wierzyć, że auta elektryczne podbiją rynek. "

Prowadzone są także liczne kampanie mające na celu uświadomić ludziom dlaczego auta elektryczne są przyszłością motoryzacji, wskazując również na problem zanieczyszczenia powietrza. I to wszystko zbiera swoje żniwa. W Wielkiej Brytanii w pierwszym kwartale 2016 roku rejestrowano codziennie średnio 115 egzemplarzy napędzanych silnikiem elektrycznym, co stanowi wzrost w stosunku do adekwatnego okresu roku 2015 o 23%. Żeby zdać sobie sprawę ze skali tego osiągnięcia, wystarczy sobie wyobrazić, że co 13 minut znajdowano kupca na nowy samochód przyjazny środowisku.

Do tego badania przeprowadzone wśród nastolatków w Wielkiej Brytanii jednoznacznie pokazują, że chcą oni jeździć autami elektrycznymi. Za ogólną tendencję można przyjąć, że im młodsza osoba, tym chętniej będzie chciała skorzystać z takiej alternatywy.

Też chcecie jeździć autami elektrycznymi?

Tagi: #News