20.04.2016 12:00

Wystartowała produkcja Alfy Romeo Giulii

Przedstawicielstwo Fiat Chrysler Automobiles ogłosiło, że właśnie ruszyła produkcja najbardziej przełomowego na przestrzeni ostatnich lat modelu w gamie włoskiego producenta.

Wystartowała produkcja Alfy Romeo Giulii
foto: materiały prasowe

Na następcę 159 świat czekał od zakończenia jej produkcji, czyli od 2011 roku. Włosi sobie jednak z tego wiele nie robili i kilkukrotnie przekładali premierę Giulii. Światło dzienne jako pierwsza ujrzała najostrzejsza, sportowa odmiana Quadrifoglio Verde – pokazano ją w czerwcu 2015 roku. Cywilna wersja zadebiutowała dopiero w marcu 2016 roku podczas targów motoryzacyjnych w Genewie, co stanowiło jedną z 10 największych atrakcji tej wystawy.

Teraz z kolei ruszyła produkcja tego jakże ważnego modelu w fabryce Cassino Plant we Włoszech. Właśnie w tym samochodzie FCA pokłada tak ogromne nadzieje. To pierwsza od lat nowa wielkoseryjna Alfa Romeo. Zupełnie inna, przełomowa i opracowana według odmiennych założeń konstrukcyjnych niż przednionapędowy model 159.

Powstała na nowej modularnej platformie konstrukcyjnej o nazwie Giorgio, która jest dostosowana do napędu tylnego lub na cztery koła. Docelowo na tej płycie podłogowej ma powstać aż siedem innych modeli. Najbliższe dni pokażą, czy ta ogromna inwestycja się opłaci.

Giulia to klasyczny sedan klasy średniej, mający konkurować na rynku między innymi z takimi autami jak Audi A4, BMW serii 3, Mercedesem klasy C, Lexusem IS oraz Jaguarem XE. Może być wprawiana w ruch przez jedną z trzech jednostek napędowych – benzynową i dwie wysokoprężne. Pierwsza z nich jest zupełnie nowa. Wyróżnia się aluminiową konstrukcją, bezpośrednim wtryskiem paliwa i turbodoładowaniem. Inżynierowie wykrzesali z niej moc 200 KM i 330 Nm maksymalnego momentu obrotowego dostępnego już od 1750 obr./min. Silnik współpracuje wyłącznie z przekładnią automatyczną o 8 przełożeniach.

Spośród wysokoprężnych motorów dostępne są 2,2-litrowe turbodiesle w dwóch wariantach mocy – 150 lub 180 KM. W ich wypadku moment obrotowy przekazywany jest na tylną oś za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni ręcznej lub 8-stopniowego automatu.

Atutem Giulii jest niska masa własna – model z 180-konną jednostką wysokoprężną legitymuje się wagą 1374 kg. Zawdzięcza to zastosowaniu na dużą skalę lekkich materiałów, np. wału napędowego z włókna węglowego oraz przednich i tylnych ram pomocniczych wykonanych z aluminium.

O jak najpewniejsze zachowanie tego pojazdu na drodze ma dbać między innymi zawieszenie z dwoma wahaczami poprzecznymi z przodu oraz układ wielowahaczowy z tyłu. Nowością jest system IBS, łączący w sobie tradycyjną pompę układu hamulcowego z ESP. Zdaniem przedstawicieli włoskiej marki, jego zastosowanie pozwala nie tylko na skrócenie drogi hamowania, ale także na zmniejszenie wibracji odczuwalnych na pedale hamulca.

Bezpieczeństwo z kolei mają zapewniać różne systemy, np. ostrzegający o niebezpieczeństwie wystąpienia kolizji czołowej z automatycznym hamowaniem, układ wykrywający pieszych, a także asystent pasa ruchu i tempomat z ogranicznikiem prędkości.

Z czasem ofertę silnikową uzupełni 510-konna odmiana QV, która zdążyła już solidnie wstrząsnąć motoryzacyjnym światem. Rodzinny sedan w topowej wersji utarł nosa wielu stricte sportowym samochodom na długiej pętli toru Nurburgring, ustanawiając oszałamiający czas 7 minut i 39 sekund. Uzyskany wynik jest równie dobry co te, osiągnięte przez Ferrari 430 Scuderię (510 KM), Lamborghini Murcielago (640 KM), McLarena SLR (626 KM), czy też Chevroleta Camaro ZL1 (580 KM).

A Waszym zdaniem inwestycja w Giulię wyjdzie na dobre grupie FCA?

Tagi: #Alfa #News